Według informacji „Financial Times” władze na Ukrainie przygotowują plan ogłoszenia wyborów prezydenckich oraz referendum dotyczącego porozumienia pokojowego. Głosowania miałyby odbyć się równolegle, nawet przed pełnym zakończeniem działań zbrojnych.
Jak informuje „Financial Times”, powołując się na ukraińskich i europejskich urzędników zaangażowanych w przygotowania, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski planuje 24 lutego ogłosić koncepcję przeprowadzenia wyborów prezydenckich oraz ogólnokrajowego referendum. Referendum miałoby dotyczyć ewentualnego porozumienia pokojowego kończącego wojnę na Ukrainie.
Z przekazanych informacji wynika, że plan jest elementem szerszych rozmów prowadzonych z partnerami międzynarodowymi. Rozważany scenariusz zakłada, że treść przyszłej umowy pokojowej zostałaby poddana pod bezpośrednią ocenę obywateli. Referendum miałoby zostać przeprowadzone jednocześnie z wyborami prezydenckimi, co pozwoliłoby na jedno głosowanie obejmujące zarówno kwestie ustrojowe, jak i strategiczne decyzje dotyczące zakończenia konfliktu.
Zobacz też: Wybory na Ukrainie mogą kosztować ponad 10 mld hrywien. „Nasi partnerzy muszą to zapewnić”
Agencja Reuters przypomina, że podobne rozwiązanie było już wcześniej omawiane w ramach konsultacji prowadzonych pomiędzy przedstawicielami Ukrainy i Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z tym podejściem każdy kompleksowy układ pokojowy z Rosją wymagałby zatwierdzenia w drodze referendum. Ukraińscy wyborcy mieliby wówczas jednocześnie zdecydować o przyszłym prezydencie oraz o akceptacji warunków pokoju.
Według rozmówców „Financial Times”, wstępnie analizowana była możliwość przeprowadzenia obu głosowań już w maju. Oznaczałoby to rozpoczęcie procedur wyborczych jeszcze przed pełnym zakończeniem wojny lub jedynie w warunkach częściowego zawieszenia broni. Dziennik podaje, że przygotowania organizacyjne do takiego wariantu zostały już rozpoczęte, mimo że formalne porozumienie pokojowe nie zostało zawarte.
Koncepcja ta spotyka się jednak z ograniczonym poparciem społecznym na Ukrainie. Przywoływane przez media sondaże wskazują, że jedynie około 10 procent obywateli opowiada się za przeprowadzeniem wyborów przed zakończeniem działań wojennych. W przypadku osiągnięcia zawieszenia broni i uzyskania gwarancji bezpieczeństwa odsetek ten wzrasta do około 23 procent.
Szef frakcji rządzącej w parlamencie, Dawid Arachamija, wskazał, że kluczowym warunkiem przeprowadzenia wyborów i referendum jest wcześniejsze uzgodnienie treści planu pokojowego przez wszystkie strony.
Zobacz też: Zełenski: Wybory możliwe za 60–90 dni, jeśli Ukraina otrzyma gwarancje bezpieczeństwa
Kresy.pl/Financial Times
































