Izraelski gabinet bezpieczeństwa zatwierdził nowe przepisy mające na celu dalsze wzmocnienie izraelskiej kontroli i kolonizacji na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu.
Powołując się na izraelskie środki masowego przekazu, Al Jazeera podała, że nowe kroki obejmują zniesienie przepisów, które uniemożliwiały Izraelczykom kupowanie ziemi na Zachodnim Brzegu, głównym okupowanym terytorium palestyńskim. Środki te obejmują również umożliwienie władzom izraelskim przejęcia kontroli nad niektórymi miejscami kultu religijnego oraz zwiększenie izraelskiego nadzoru i egzekwowania prawa na obszarach zarządzanych do tej pory przez Autonomię Palestyńską.
Izraelczycy zajęli Zachodni Brzeg Jordanu i wschodnią Jerozolimę w 1967 roku i rozpoczęli od razu akcję żydowskiego osadnictwa na tych terenach. Społeczność międzynarodowa sprzeciwia się budowie nowych osiedli, a zdecydowana większość państw i ONZ uznaje je za nielegalne. Dzisiaj około 700 tysięcy Żydów, co równa się 10 proc. populacji żydowskiej w Izraelu, żyje na tych dwóch obszarach obok 2,7 milionów rdzennych palestyńskich mieszkańców.
W 1993 roku Izrael zawarł z Organizacją Wyzwolenia Palestyny porozumienie z Oslo, które zakładały utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego obok państwa izraelskiego. Izrael do dziś nie zrealizował jego postanowień. Zachodni Brzeg Jordanu nadal jest okupowany przez armię izraelską. W ramach tego porozumienia Jasir Arafat i jego OWP uznały istnienie Izraela.
W 1995 r. Izrael i Palestyńczycy zatwierdzili w ramach drugiego porozuemienia z Oslo funkcjonowanie na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazu Autonomii Palestyńskiej. Jednak główne palestyńskie terytorium podzielono na strafy A, B i C. Ta ostatnia, stanowiąca większość terytorium Zachodniego Brzegu znajduje się pod wyłączną kontrolą władz Izraela, w stefie B Izraelczycy mają formalnie kompetencje w dziedzinie bezpieczeństwie. Jedynie strefa A jest teoretycznie pod pełną administracją władz Autonomii Palestyńskiej, w praktyce jednak i tam Izraelczycy prowadzą swoje oepracje jednostronnie, a teraz rząd Binjamina Netanjahu ujął to w formalne zarządzenia.
W zeszłego roku sierpniu izraelski minister zapowiedział budowę nowego osiedla, które w praktyce podzieliłoby Zachodni Brzeg na dwie części.
W październiku Kneset przyjął w pierwszym czytaniu projekt ustawy zakładający rozciągnięcie suwerenności Izraela na cały Zachodni Brzeg Jordanu, ale nie został on jak do tej pory finalnie uchwalony.

Korespondentka Al Jazeery określiła krok izraelskich władz jako „najbardziej niebezpieczny i poważny krok w kierunku aneksji oraz najważniejsza decyzja od czasu okupacji Zachodniego Brzegu przez Izrael w 1967 roku”. Jak podkreśliła – „Zgodnie z podpisanym porozumieniem zezwala ono poszczególnym izraelskim osadnikom na posiadanie ziemi na obszarach, które historycznie znajdowały się pod kontrolą Palestyńczyków”. Tymczasem Palestyńczycy mają zakaz budowy domów w strefie C. Powstałe tam budynki regularnie są burzone przez izraelskie wojsko.
Biuro znanego z radykalnych poglądów izraelskiego ministra finansów Bezalela Smotricza oświadczyło: „Będziemy nadal grzebać ideę państwa palestyńskiego”.
Wiceprezydent Palestyny Husajn al-Szejch powiedział, że doniesienia o spodziewanych krokach Izraela mających na celu stworzenie nowych faktów dokonanych na okupowanym Zachodnim Brzegu i stanowią całkowite naruszenie wszystkich podpisanych i wiążących porozumień, poważną eskalację i naruszenie prawa międzynarodowego, podała palestyńska agencja informacyjna Wafa.
aljazeera.com/kresy.pl






























