Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział podjęcie działań zmierzających do szczegółowego zbadania polskich wątków w sprawie Jeffreya Epsteina. Wskazał, że w celu pełnej analizy konieczne będzie wystąpienie do Stanów Zjednoczonych o udostępnienie dokumentacji, która dotychczas nie została ujawniona.
„Na pewno będziemy musieli wystąpić do Stanów Zjednoczonych o udostępnienie dokumentacji, która nie została ujawniona” — powiedział minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, odnosząc się do planowanych prac zespołu. Zaznaczył jednocześnie, że w pierwszej kolejności analizowany będzie materiał już dostępny.
Podczas konferencji minister odniósł się również do informacji o osobach z Polski, które przez lata miały pracować w otoczeniu Epsteina. „Mamy wreszcie ślady, że ten werbunek kobiet, być może także nieletnich, odbywał się w Polsce” — dodał.
Przeczytaj: Ujawniono kontakty Epsteina z rodziną Rothschildów
Pełny skład zespołu badającego sprawę ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu. W jego skład wejdą prokuratorzy oraz funkcjonariusze służb i policji. Zespół zostanie podzielony na część analityczną oraz śledczą, aby równolegle prowadzić analizę dokumentów i działania operacyjne.
Minister sprawiedliwości zapowiedział także współpracę z zespołami funkcjonującymi w innych państwach. Podkreślił jednak, że zasadnicza część pracy dotyczyć będzie ustaleń prowadzonych w Polsce. „Ale my mamy do wykonania bardzo dużo pracy tutaj” — zaznaczył.
Warto zobaczyć: FBI podejrzewało Epsteina o powiązania z Mosadem – w tle żydowska sekta
Pod koniec stycznia w Stanach Zjednoczonych opublikowano około 3 mln stron dokumentów z akt spraw dotyczących Jeffreya Epsteina. Materiały obejmują korespondencję z osobami publicznymi z różnych państw, w tym z politykami, a także wzmianki na ich temat. Epstein w 2008 roku został skazany przez sąd stanowy na Florydzie za wykorzystywanie seksualne nieletnich, a w 2019 roku prokuratura federalna postawiła mu zarzuty handlu nieletnimi w celu wykorzystywania seksualnego. W tym samym roku zmarł w areszcie.
W opublikowanej dokumentacji media zaczęły identyfikować polskie nazwiska występujące w mailach i notatkach. Wśród osób wymienianych w dokumentach pojawiają się m.in. Wojciech Fibak, Sandra Kubicka oraz kilka modelek, których nazwiska przewijają się w kontekście korespondencji o pracy, kontraktach i sprawach prywatnych.
3 lutego premier Donald Tusk zapowiedział powołanie zespołu pod kierownictwem Waldemara Żurka, który zajmie się analizą polskich wątków w sprawie przestępstw seksualnych Jeffreya Epsteina. Szef rządu wspomniał na osoby z Krakowa, które miały informować Epsteina o dostępie do polskich kobiet lub dziewcząt.
Kresy.pl/Interia































