Przewodniczący Izby Poselskiej Czech Tomio Okamura uznał wywieszenie 30-metrowej flagi Ukrainy na Moście Karola w Pradze za prowokację wymierzoną w czeskich obywateli. Polityk stwierdził, że akcja nie sprzyja relacjom czesko-ukraińskim i zapowiedział działania, by podobne wydarzenia nie miały miejsca w przyszłości.
Przewodniczący czeskiej Izby Poselskiej Tomio Okamura skrytykował akcję zorganizowaną w Pradze 24 stycznia z okazji Dnia Jedności Ukrainy, podczas której na Moście Karola zawieszono 30-metrową flagę Ukrainy. Polityk odniósł się do wydarzenia we wpisie opublikowanym w serwisie X, określając je jako działanie prowokacyjne.
Zdaniem Okamury manifestacja z użyciem dużego ukraińskiego symbolu narodowego w jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc czeskiej stolicy nie sprzyja relacjom czesko-ukraińskim. Jak ocenił, inicjatywa ta może być odbierana jako prowokacja wobec obywateli Czech, którzy krytycznie odnoszą się do masowej migracji Ukraińców do tego kraju.
„Moim zdaniem jest to niepotrzebna prowokacja Ukraińców wobec naszych obywateli, którzy nie zgadzają się z masową migracją Ukraińców do Republiki Czeskiej. Tego rodzaju akcja w jednym z najbardziej symbolicznych miejsc czeskiej historii oczywiście nie przyczynia się do dobrych relacji czesko-ukraińskich” – napisał Okamura.
Polityk podkreślił również, że w jego ocenie okazywanie szacunku wobec państwa przyjmującego oraz jego symboli powinno być jednoznaczne. W tym kontekście zaznaczył, że wydarzenie miało miejsce na terytorium Czech, a nie na Ukrainie.
„Nie jesteśmy na Ukrainie, tylko w Republice Czeskiej. Czy ktoś potrafi sobie wyobrazić czeskich emigrantów wywieszających 30-metrowe flagi na wieży Eiffla, Big Benie czy w innych symbolicznych miejscach, na przykład 28 października?” – dodał we wpisie.
Okamura poinformował także, że poruszył tę sprawę w rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Petrem Matsinką.
Třicetimetrová ukrajinská vlajka na Karlově mostě. Akci včera zorganizovalo ukrajinské velvyslanectví v Praze k výročí dne sjednocení Ukrajiny před 107 lety. Z mého pohledu je to zbytečná provokace Ukrajinců vůči našim občanům, kteří nesouhlasí s masovou migrací Ukrajinců do ČR.… pic.twitter.com/CANZTF0Nzs
— Tomio Okamura (@tomio_cz) January 25, 2026
Wcześniej z fasady czeskiego parlamentu zniknęła wisząca tam od 2022 roku flaga Ukrainy. Najwyraźniej stało się to za sprawą Tomio Okamury, lidera partii Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD), a zarazem nowego przewodniczącego Izby Poselskiej, czyli izby niższej parlamentu Republiki Czeskiej. Okamura twierdzi, że to on nakazał usunięcie ukraińskiej flagi z budynku parlamentu. W sieci zamieszczono też nagranie, na którym widać lidera SPD trzymającego drabinę, podczas gdy inna osoba zdejmuje flagę z elewacji.
Kresy.pl/X































