Fińskie media: Zgoda na budowę lodołamaczy dla USA była złą decyzją

Porozumienie na lodołamacze dla amerykańskiej straży przybrzeżnej wywołało spór w fińskiej polityce. „Prezydent Donald Trump jest coraz bardziej agresywny, a jeśli USA zajmą Grenlandię lub zrobią coś, co zmusi Europę do odwetu, to Finlandia będzie musiała zerwać kontrakt” – napisał dziennik „Helsingin Sanomat”.

Jesienią 2025 roku Finlandia i USA porozumiały się w sprawie dostawy lodołamaczy dla amerykańskiej straży przybrzeżnej. W Waszyngtonie umowę podpisali prezydent Finlandii Alexander Stubb oraz szef fińskiego rządu Petteri Orpo. „To istotna, strategiczna decyzja Donalda Trumpa ze względu na znaczenie Arktyki” — powiedział Stubb.

Na mocy porozumienia Finlandia sprzeda USA 11 lodołamaczy, z których cztery mają powstać w fińskiej stoczni, a siedem w USA. „Rozłam między USA a Europą jest nieunikniony, a otwarte pozostaje to, czy separacja będzie nagła i dramatyczna, czy też stopniowa i możliwie najbardziej pojednawcza, co umożliwi Finom dotrzymanie zobowiązań wynikających z umów na lodołamacze” — skomentował hiszpański analityk ryzyka geopolitycznego Bernardo Navazo dla „Helsingin Sanomat”.

Podczas tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Alexander Stubb mówił o napięciach wokół Grenlandii. Według fińskich władz zainteresowanie Amerykanów lodołamaczami wiąże się z sytuacją na Dalekiej Północy, gdzie Rosja dysponuje rozbudowaną flotą takich jednostek. USA utrzymują bardzo ograniczoną flotę lodołamaczy, w tym zaledwie trzy lodołamacze polarne. Finlandia, z której pochodzi 80 proc. projektów i ok. 60 proc. wszystkich operujących lodołamaczy, pozostaje największym dostawcą tych jednostek.

Rosja ma ponad 50 jednostek cywilnych i wojskowych, w tym osiem o napędzie atomowym. Dla porównania Kanada ma około 20 jednostek Canadian Coast Guard, w większości średnich, oraz dwa ciężkie lodołamacze, a Dania nie ma lodołamaczy, korzystając z czterech jednostek patrolowych.

„Helsingin Sanomat” odniósł się też do zamówienia 64 myśliwców F-35 z zakładów Lockheed Martin, oceniając, że w obecnych realiach geopolitycznych decyzja budzi wątpliwości. Gazeta przypomniała, że Hiszpania i Portugalia zrezygnowały w ubiegłym roku z planów zakupu tych samych samolotów, wskazując nie tylko kwestie finansowe i wsparcie europejskiego przemysłu zbrojeniowego, ale również obawy, że amerykański sojusznik mógłby ograniczyć użytkowanie maszyn, ich konserwację i dostęp do części zamiennych, co wpływa na zdolność operacyjną.

Z tezami artykułu „HS” nie zgodziła się jedna z głównych przedstawicielek rządzącej partii Koalicja Narodowa Pia Kauma, wiceszefowa Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE. Kauma wskazała, że Finlandia ma wieloletnie doświadczenie w Arktyce i powinna je wykorzystywać. Polityk odniosła się także do różnic w polityce bezpieczeństwa między państwami, przypominając, że hiszpański rząd nie zgodził się na zwiększenie wydatków na obronność do 5 proc. PKB, zgodnie z nowym celem NATO. „Wystarczy spojrzeć na mapę” — podsumowała, wskazując na granicę Finlandii z Rosją o długości 1300 kilometrów.

Spór USA o Grenlandię zakończył się podczas forum w Davos, gdzie padły plany podpisania porozumienia dotyczącego bezpieczeństwa Arktyki. Umowa miałoby umożliwić realizację amerykańskiego projektu systemu obrony przeciwrakietowej „Złota Kopuła”, zapewnić dostęp do kluczowych minerałów oraz zablokować ambicje Rosji i Chin w regionie Arktyki.

Kresy.pl/Helsingin Sanomat

Tagi: , , ,
forma płatności