W ubiegły piątek w Polsce, Niemczech, Belgii i Niderlandach przeprowadzono skoordynowaną operację wymierzoną w międzynarodową grupę przestępczą zajmującą się produkcją i logistyką syntetycznych narkotyków. Działania były koordynowane przez Europol, a centrum dowodzenia znajdowało się na terytorium Polski.
W ramach operacji europejskie służby zabezpieczyły ponad 9,3 t narkotyków, setki ton prekursorów chemicznych oraz zlikwidowały 22 nielegalne laboratoria na terytorium Belgii, Niemiec, Niderlandów, Czech i Polski. W kilku państwach zatrzymano ponad 100 osób.
„Śledczy rozbili kartel narkotykowy, który zaopatrywał laboratoria w całej Europie” — powiedział Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń. Dodał, że zabezpieczone substancje są wyjątkowo groźne: „Niestety, jesteśmy trochę drugą Kolumbią, tylko w produkcji opioidów syntetycznych, bardzo groźnych dla zdrowia i życia ludzi” — podkreślił.
❗️Historyczny sukces polskiej Policji
Dzisiaj w Komendzie Głównej Policji odbył się briefing prasowy z udziałem gen. insp. Marka Boronia Komendanta Głównego Policji i nadinsp. dr. Tomasza Michułki Zastępcy Komendanta Głównego Policji poświęcony największemu uderzeniu w… pic.twitter.com/drpGLaXm1Y
— Polska Policja 🇵🇱 (@PolskaPolicja) January 21, 2026
W Polsce działania objęły cztery województwa, gdzie zatrzymano 19 osób. W operacji uczestniczyło blisko 400 polskich funkcjonariuszy. Policja przekazała, że było to „największe uderzenie w przestępczość narkotykową w historii Unii Europejskiej”.
O przebiegu czynności poinformowała prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej, wskazując, że skoordynowane działania przeprowadzono na polecenie prokuratora Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. W ramach krajowego wątku sprawy funkcjonariusze zabezpieczyli 366 tys. zł oraz dziewięć pojazdów o wartości około 4,5 mln zł, a także majątek w nieruchomościach o wartości prawie 10 mln zł.
Rzeczniczka szefa Krajowej Administracji Skarbowej st. asp. Justyna Pasieczyńska przekazała, że podczas kontroli czterech magazynów w dwóch powiatach województwa mazowieckiego wykryto około 700 t prekursorów i innych substancji chemicznych służących do produkcji narkotyków oraz 2 kg marihuany.
Prokuratura poinformowała, że zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i kierowania nią, wytwarzania znacznych ilości narkotyków syntetycznych oraz prania pieniędzy. W sprawie zapadły już decyzje sądu o środkach zapobiegawczych. „Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec czterech podejrzanych, w tym osób podejrzanych o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, trzymiesięczny areszt” — przekazała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska. Wobec pozostałych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym poręczenia majątkowe, dozory policji, zakazy kontaktowania się oraz zakazy opuszczania kraju. Podejrzanym grozi do 20 lat pozbawienia wolności.
Czytaj również: Ukrainiec wpadł na lotnisku. Miał całą walizkę narkotyków i leków bez zezwolenia
W Polsce działania realizowali policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, wspierani przez wyspecjalizowane jednostki policji, laboratoria kryminalistyczne, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości oraz mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości przekazało, że jego rola obejmowała analizę przepływu kryptowalut, ich zabezpieczenie oraz czynności informatyczne dotyczące zabezpieczonego sprzętu.
Śledczy ustalili, że międzynarodowy gang legalnie importował do państw Unii Europejskiej znaczne ilości prekursorów chemicznych pochodzących m.in. z Chin i Indii. Następnie substancje były przepakowywane i transportowane do nielegalnych laboratoriów w Polsce i w innych państwach Europy Zachodniej, po czym produkty trafiały do dystrybucji. „Koordynacja obrotu tymi substancjami prowadzona była z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez członków zorganizowanej grupy przestępczej” — zaznaczyła prok. Calów-Jaszewska.
Równolegle do działań w Polsce służby w Niemczech ujawniły magazyny prekursorów chemicznych, plantacje konopi indyjskich liczące minimum 2 tys. krzewów oraz ponad 10,5 l odpadów poprodukcyjnych. W Belgii prowadzono przeszukania, ujawniając magazyny substancji chemicznych i urządzenia wykorzystywane w nielegalnej działalności.
Z ustaleń śledztwa wynika, że grupa wykorzystywała działalność trzech legalnie zarejestrowanych podmiotów gospodarczych w Polsce, które miały służyć do prania pieniędzy. Postępowanie pozostaje w toku i ma charakter rozwojowy.
Może Cię zainteresować: Narkotykowa fabryka w Nieporęcie. Obywatel Armenii w areszcie po przejęciu 70 kg mefedronu
Kresy.pl/policja.pl






























