W listopadzie 1937 roku po testach zagranicznych konstrukcji Wojsko Polskie zdecydowało o wprowadzeniu pistoletów maszynowych do uzbrojenia. Rok później w Warszawie powstał prototyp „Morsa”, który w 1939 roku trafił do wybranych oddziałów tuż przed wybuchem wojny.
W listopadzie 1937 roku, po zakończeniu prób zagranicznych pistoletów maszynowych, w Wojsku Polskim zapadła decyzja o wprowadzeniu tej kategorii broni do wyposażenia armii. Planowano jej użycie przede wszystkim przez wyspecjalizowane oddziały piechoty oraz załogi wozów bojowych. W ramach tych założeń w 1938 roku w Fabryce Karabinów w Warszawie opracowano prototyp własnej konstrukcji, który otrzymał nazwę „Mors”, wywodzącą się z łacińskiego słowa oznaczającego „śmierć”.
Autorami projektu byli Piotr Wilniewczyc i J. Skrzypiński. Pomimo gotowego prototypu i zainteresowania wojska, wokół wykorzystania pistoletów maszynowych toczyły się wówczas liczne spory doktrynalne. W rezultacie nie uruchomiono pełnej produkcji seryjnej, ograniczając się do wykonania około 50 egzemplarzy doświadczalnych przeznaczonych do dalszych prób i oceny przydatności.
Zobacz też: „Ur” – tajna broń II RP. Karabin wz. 35, który zaskoczył niemieckie czołgi
Pierwsze testy ujawniły kilka słabych stron konstrukcji, w tym zbyt duży rozrzut przy prowadzeniu ognia ciągłego. W odpowiedzi na ten problem konstruktorzy zmniejszyli szybkostrzelność broni. „Mors” był pistoletem maszynowym chłodzonym powietrzem, z zamkiem swobodnym i bezpośrednim odrzutem. Lufa została osłonięta przed przypadkowym poparzeniem strzelca. Cała konstrukcja cechowała się wysoką odpornością na zabrudzenia oraz solidnością działania.
Broń umożliwiała strzelanie ogniem pojedynczym lub ciągłym. Charakterystycznym rozwiązaniem był mechanizm, w którym po opróżnieniu magazynka następowało jego automatyczne odłączenie, a po włożeniu nowego pistolet był natychmiast gotowy do dalszego użycia.
Prawdopodobnie wykonano kilka wariantów prototypowych różniących się szczegółami konstrukcyjnymi. Do dziś znane są dwa. Pierwszy, określany jako wzór 1939, wykazywał podobieństwo do niemieckiego pistoletu „Erma” i posiadał przed magazynkiem dodatkową rękojeść z teleskopową podpórką, ułatwiającą strzelanie w pozycji leżącej. Drugi wariant znany jest jedynie z zachowanego szkicu i miał bardziej klasyczny układ, bez dodatkowej rękojeści i o krótszej sylwetce.
W 1939 roku istniejące egzemplarze „Morsa” rozdzielono pomiędzy kilka jednostek Wojska Polskiego, wydając przy tym wyraźne zalecenie, aby nie dopuścić do ich przejęcia przez Niemców. Trzydzieści dziewięć sztuk trafiło do Komisji Doświadczalnej przy Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie. Kolejne egzemplarze otrzymał 3. Samodzielny Batalion Piechoty z Rembertowa, który później brał udział w obronie Warszawy. Część pistoletów przekazano także Kompanii Sztabowej 39 Dywizji Piechoty, a dwa egzemplarze otrzymał Wojskowy Ośrodek Spadochronowy w Bydgoszczy.
Kresy.pl










