„Bez Brauna Kaczyński nie ma żadnych szans na zdobycie władzy, a dla władzy, jak wiadomo, jest gotów poświęcić wszystko” – napisał Tusk na swoim koncie na platformie X. Do słów premiera odniósł się poseł PiS Radosław Fogiel, który zarzucił Tuskowi straszenie wyborców Braunem.
W sobotę w Warszawie premier Donald Tusk odniósł się w mediach społecznościowych do deklaracji prezesa Prawa i Sprawiedliwości dotyczących ewentualnej współpracy z Konfederacją Korony Polskiej. Wpis był reakcją na wcześniejsze wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który wykluczał koalicję z ugrupowaniem Grzegorza Brauna.
Deklaracja Kaczyńskiego, że „nigdy z Braunem”, brzmi obiecująco i racjonalnie. Szkoda, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Bez Brauna Kaczyński nie ma żadnych szans na zdobycie władzy, a dla władzy, jak wiadomo, jest gotów poświęcić wszystko.
— Donald Tusk (@donaldtusk) January 10, 2026
„Deklaracja Kaczyńskiego, że «nigdy z Braunem», brzmi obiecująco i racjonalnie. Szkoda, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Bez Brauna Kaczyński nie ma żadnych szans na zdobycie władzy, a dla władzy, jak wiadomo, jest gotów poświęcić wszystko” — napisał premier Donald Tusk.
Do wypowiedzi szefa rządu odniósł się poseł PiS Radosław Fogiel, oskarżając Donalda Tuska o próbę straszenia wyborców Grzegorzem Braunem.
„Bez Brauna, a konkretnie bez straszenia nim swojego elektoratu, to wy nie macie szans na ponowne zdobycie władzy. A dla władzy, jak wiadomo, potraficie zrobić wszystko: okłamać Polaków, wyprosić wstrzymanie KPO, organizować marsze «w obronie kobiet», które teraz giną w szpitalach i są gwałcone na policji” – czytamy we wpisie polityka.
Bez Brauna, a konkretnie bez straszenia nim swojego elektoratu, to wy nie macie szans na ponowne zdobycie władzy. A dla władzy, jak wiadomo, potraficie zrobić wszystko: okłamać Polaków, wyprosić wstrzymanie KPO, organizować marsze “w obronie kobiet”, które teraz giną w szpitalach… https://t.co/ymtGgPouQA
— Radosław Fogiel (@radekfogiel) January 10, 2026
Kaczyński wygłosił swoją wypowiedź w piątek podczas konferencji prasowej PiS. „Uważam go za polityka, który dalece przekroczył te granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej. Nie mówię o dzisiejszej Unii, tylko o tej sferze, którą można określić jako sfera naszej cywilizacji. Po prostu on się w tym nie mieści” — powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości.
„Głosowanie na Grzegorza Brauna jest głosowaniem całkowicie nieefektywnym” — dodał Kaczyński. Jak zaznaczył, „jeśli Polska chce zachować elementarne podstawy bezpieczeństwa, to nowy rząd nie może być z udziałem, a nawet poparciem zwolenników pana Brauna, jeśli się w parlamencie znajdą”. W tym kontekście wyraził nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie, wskazując, że „ta formacja powinna pozostać na marginesie”.
Warto jednak zaznaczyć, że niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości dopuszczają koalicję z Grzegorzem Brauna, należy do nich m.in. Jacek Sasin. Poseł wyjaśniał, że „reguły demokracji są takie, że trzeba szanować głosy wyborców. Jeśli wyborcy zdecydują, że partia Grzegorza Brauna znajdzie się w parlamencie i okaże się, że bez tej partii nie da się zrobić większości, to pewnie wtedy trzeba będzie poważnie się nad tym zastanowić, a nie mówić «nie, bo nie»” — tłumaczył poseł.
Również Andrzej Nowak, historyk i doradca społeczny Prezydenta RP ocenił, że ewentualna koalicja PiS z Koroną nie jest z góry przesądzona jako niemożliwa, ale jej warunki zależałyby od zachowania i programu Grzegorza Brauna. Podkreślił jednocześnie, że nie jest w stanie przesądzić, jak ułoży się sytuacja w przyszłości.
Sam Grzegorz Braun nie wyklucza współpracy z PiS. Pod koniec grudnia 2025 roku wezwał prawicowe ugrupowania do zawiązania „niepodległościowego paktu senackiego” na wybory w 2027 roku. Wskazał Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederację jako potencjalnych uczestników, a prezydenta Karola Nawrockiego jako „naturalnego akuszera” porozumienia.
Kresy.pl































