Saudyjskie lotnictwo wojskowe zbombardowało ładunek broni w jemeńskim porcie Mukalla. Było to prawdopodobnie uzbrojenie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich przeznaczone dla południowojemeńskim separatystów.

Napięcie między Saudyjczykami a południowojemeńskimi separatystami narasta od połowy grudnia, po tym, gdy ci drudzy zajęli dwie kolejne prowincje Jemenu, podchodząc pod granicę saudyjskiego królestwa. Mukalla znajduje się na wybrzeżu jednego z zajętych niedawno przez separatystów regionów – Hadramaut.

„Dwa statki przybyłe z portu Fudżajra wpłynęły do ​​portu Mukalla w sobotę i niedzielę, 27-28 grudnia 2025 r., bez uzyskania oficjalnych zezwoleń od Dowództwa Sił Połączonych Koalicji” – agencja SPA zacytowała we wtorek stanowisko saudyjskich władz odwołujących się do formalnej koalicji z kilkoma innymi państwami arabskimi, stanowiącej markę dla działań Rijadu w Jemenie, zrelacjonowała Al Mayadeen.

Saudyjski generał Turki al-Malki poinformował, że dwa statki wyłączyły systemy lokalizacji i wyładowały duże ilości broni i pojazdów bojowych „w celu wsparcia” sił separatystycznej Południowej Rady Przejściowej (STC), jak podała Al Jazeera.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Arabii Saudyjskiej poinformowało we wtorek, że ma nadzieję, iż ZEA podejmie niezbędne kroki w celu utrzymania dwustronnych stosunków między państwami Zatoki Perskiej.

Dwa źródła poinformowały agencję Reuters, że atak był skierowany konkretnie na dok, gdzie rozładowano transportowaną broń. Według Saudyjczyków atak nie pociągnął za sobą ofiar ludzkich.

Fakt uderzenia i emirackie pochodzenie broni potwierdził międzynarodowo uznawany rząd Jemenu, Rada Prezydialna, która w praktyce jest frakcją protegowaną przez Saudów. Jej przewodniczący, Raszad al-Alimi wystosował we wtorek wobec sił Zjednoczonych Emiratów Arabskich ultimatum dając im 24 godziny na całkowite wycofanie się z terytorium Jemenu. Odłosił wycofanie się z zawartej z ZEA umowy o obronie oraz zamknięcie granic lądowych, lotnisk i portów kraju na 72 godziny. To ostatnie będzie trudne do wyegzekwowania, bowiem Rada Prezydialna nie ma bezpośredniej kontroli nad jemeńskimi portami.

W ramach operacji rozpoczętej 2 grudnia południowojemeńscy separatyści zajęli prowincje Hadramaut i Al Mahr. Łącznie przejęli oni kontrolę nad obszarem o powierzchni około 550 tys. kilometrów kwadratowych. Oba regiony to pustynne, rzadko zaludnione obszary, ale w Hadramaut znajdują się główne pola naftowe Jemenu. Wcześniej znajdowały się one pod kontrolą Rady Prezydialnej.

Siły STC przejęły kontrolę nad polami naftowymi PetroMasila w Al Masilah po starciach z ugrupowaniami klanowymi wspierającymi Radę. PetroMasila, która produkuje od 85-90 tys. baryłek ropy dziennie, została zmuszona do wstrzymania działalności, podała Al Mayadeen.

To kolejny militarny ruch Saudyjczyków przeciwko separatystom i wspierających im ZEA. W piątek doszło do manifestacyjnego nalotu na pozycje tych pierwszych Hadramaut przeprowadzonego przez saudyjskie lotnictwo. Może to zapowiadać intensyfikację konfliktu w Jemenie, tym razem między niedawnymi sojusznikami, co wyznaczy nowy front i nowy etap umiędzynarodowej wojny trwającej w Jemenie od ponad dekady.

Po obaleniu wieloletniego autokratycznego przywódcy Jemenu Ali Abdullaha Saliha, ruch dyskryminowanych dotąd szyitów-zajdytów, Ansarullah, określany też, od nazwiska klanu przywódców, Huti, pod koniec 2011 roku podjął ofensywne działania zbrojne. Wobec faktycznego krachu jemeńskiej państwowości pod koniec 2014 roku Huthi przejęli władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązali dotychczasowe władze.

Ówczesny prezydent Abd Rabbuh Mansur Hadi w 2015 roku został wzięty w areszt domowy przez szyitów. Uwolniony, uciekł do Adenu – metropolii na południu kraju, a następnie do Arabii Saudyjskiej. Tam przekonał Saudyjczyków do interwencji zbrojnej. Zakończyła się ona niepowodzeniem, a Saudyjczycy zaprzestali ataków na Jemen, niemniej nastąpcom Mansura Hadiego, uznawanym na scenie międzynarodowej, udało się wrócić do Adenu.

W ramach konfliktu doszło również do konsolidacji południowojemeńskich separatystów odwołujących się do tradycji istniejącej w latach 1967-1990 Ludowo-Demokratycznej Republiki Jemenu, jedynego komunistycznego państwa arabskiego. Walczą oni z Ansarullahem, ale okresowo wchodzą w konflikty także z oddziałami lojalnymi wobec oficjalnych władz emigracyjnych. Południowej Radzie Tymczasowej patronują Zjednoczone Emiraty Arabskie. Interweniowały one zbrojnie przeciw Hutim wspólnie z Saudyjczykami, lecz potem dwaj interwencji poróżnili się.

Po 2019 r. STC dążyła oficjalnie tylko do autonomii południa Jemenu i weszła w skład międzynarodowo uznawanej administracji, jednak następnie się z niej wycofała, korzystając ze wsparcia politycznego i militarnego ZEA.

Rysujący się konflikt między dotychczasowymi koalicjantami może wzmocnić pozycję Ansarullahu kontrolującego stolicę i znaczną część gęsto zaludnionego obszaru Jemenu.

english.almayadeen.net/aljazeera.com/kresy.pl

Sytuacja polityczno-militarna w Jemenie. Kolor czerwony – obszary pod kontrolą międzynarodowo uznawanego rządu; kolor zielony – obszary pod kontrolą Ansarullahu (Hutich), kolor żółty – obszary pod kontrolą południowych separatystów (STC); kolor pomarańczowy – obszary kontrolowane przez oddziały wspierane bezpośrednio przez Zjednoczone Emiraty Arabskie sprzymierzone z STC; kolor granatowy – obszary kontrolowane przez oddziały wierne klanowi byłego dyktatora Saliha.

Tagi: , , , , , , , ,
forma płatności