Od 2026 roku niektórych zasad ortografii będzie trzeba się nauczyć od nowa. Zmiany będą obejmą kilkanaście zmian zasad pisowni, w tym reguł używania wielkich i małych liter, a także pisowni łącznej lub rozdzielnej. Według językoznawców – takich reform w języku nie było od prawie wieku.

Z początkiem nowego roku zacznie obowiązywać kilkanaście zmian w zasadach pisowni. Obejmują one wybrane reguły używania wielkich i małych liter, pisowni łącznej i rozdzielnej oraz stosowania łącznika. Celem reformy jest większe ujednolicenie zasad i ułatwienie ich przyswojenia oraz praktycznego stosowania.

„W XXI wieku reformy ortografii w innych krajach słowiańskich były przeprowadzane niezwykle rzadko. Do tego miały jednak charakter drobny, a nie rewolucyjny, bo do znacznych zmian w językach poszczególnych krajów dochodziło wcześniej, na przykład w XX wieku” — powiedziała PAP językoznawczyni i slawistka Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi Joanna Satoła-Staśkowiak.

Wyjaśniła, że zmiany w ortografii, które warto odnotować, choć nie miały charakteru przełomowego, wprowadzono między innymi na Białorusi w latach 2008–2010, w Czarnogórze w latach 2009–2010 oraz na Ukrainie w 2019 roku.

„Ukraińska reforma ortografii z 2019 roku zastąpiła obowiązującą od 1993 r. normę. To jedna z najważniejszych zmian w ukraińskiej pisowni od dziesięcioleci, która częściowo przywróciła rozwiązania z tzw. ortografii charkowskiej z 1927 r., usuniętej przez stalinowską reformę z 1933 r. Inne istotne zmiany ortograficzne wśród krajów słowiańskich przeprowadzono głównie w XX wieku, w krajach takich jak: Rosja, Białoruś, Ukraina, Słowacja, Bułgaria, Słowenia, Czechy, Serbia i Chorwacja, Polska” — zaznaczyła ekspertka.

W przypadku polskiej reformy zmiany sięgają jednak znacznie głębiej. Od stycznia 2026 roku nazwy mieszkańców miast oraz dzielnic, osiedli i wsi będą zapisywane wielką literą, na przykład: Łodzianin, Warszawianin, Ochocianka, Mokotowianin, co ma uporządkować liczne dotychczasowe wątpliwości.

„Do tej pory te nazwy pisano małą literą, natomiast nazwy mieszkańców państw i regionów — literą wielką. Było to powodem powstawania wielu błędów ortograficznych” — wskazała filolog.

Wielką literę otrzyma także wyraz rozpoczynający nazwę obiektu w przestrzeni publicznej, na przykład: aleja, brama czy bulwar, przy zachowaniu pisowni małą literą wyrazu ulica. Przykłady to: ulica Józefa Piłsudskiego, Aleja Róż, Brama Warszawska. Zmiany obejmą również wprowadzenie pisowni wielką literą wszystkich członów (z wyjątkiem przyimków i spójników) w wielowyrazowych nazwach lokali usługowych i gastronomicznych, takich jak Karczma Słupska, Kawiarnia Literacka czy Księgarnia Naukowa. Rada Języka Polskiego zdecydowała także o jednolitej, łącznej pisowni cząstek niby- i quasi- z wyrazami zapisywanymi małą literą, na przykład: nibyartysta, nibygotyk, nibyludowy, quasiopiekun.

Satoła-Staśkowiak zaznaczyła, że choć dzieje polskiej ortografii obfitują w różnego rodzaju korekty, obecna reforma — wprowadzana na tak szeroką skalę — należy do rzadkości. To szczególny moment zarówno dla językoznawców, jak i dla wszystkich użytkowników języka.

„Nieczęsto bowiem zdarza się, by zmiany w języku były widoczne w czasie rzeczywistym. Zwykle bada się je z dystansu, na podstawie archiwalnych dokumentów, dawnych językoznawczych artykułów, polemik i wspomnień. Reformy, na przykład te z 1918 czy 1936 r., znamy głównie z lekcji języka polskiego i opracowań naukowych, są dla nas rozdziałami historii, zapisanymi w materiałach źródłowych. Tym razem jest inaczej: stojąc u progu reformy ortografii 2026 roku, możemy obserwować proces od wewnątrz. Jesteśmy jego uczestnikami, świadkami i jednocześnie komentatorami” — tłumaczyła.

Podsumowując, badaczka wskazała, że reforma dla części użytkowników języka będzie wyzwaniem, dla innych zaś oczekiwanym uporządkowaniem współczesnych zasad. „Jednak niezależnie od stopnia jej odczuwalności, już teraz staje się częścią historii języka, którą będziemy opisywać przez kolejne lata” — zaznaczyła.

Kresy.pl/PCh24.pl

Tagi:
forma płatności