Chiny zaniepokoiły Teheran, ponownie biorąc pod uwagę roszczenia Zjednoczonych Emiratów Arabskich do trzech wysp Zatoki Perskiej kontrolowanych przez Iran.

Po wizycie chińskiego ministra spraw zagranicznych Wang Yi w Abu Zabi, ChRL i ZEA we wspólnym oświadczeniu z 13 grudnia podkreśliły „poparcie Pekinu dla wysiłków ZEA zmierzających do pokojowego rozwiązania sporu” o trzy wyspy: Wielki Tunb, Mały Tunb i Abu Musa. Co istotne, w oświadczeniu nie ma wyraźnej wzmianki o Iranie, jak podał w środę portal Radia Wolna Europa.

W odpowiedzi rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu Esmail Bakaei skrytykował ZEA za „upór w nadużywaniu wizyt każdej delegacji dyplomatycznej” do wysuwania roszczeń dotyczących trzech wysp.

Redakcja RWE uznała, że chociaż Bakaei nie skrytykował Chin, irańskie media wyraziły bardziej jednoznaczną ocenę oświadczenia Pekinu. “Kejhan”, gazeta której redaktor naczelny jest mianowany przez Najwyższego Przywódcę Iranu, argumentował, że poparcie Chin dla roszczeń ZEA oznacza, że ​​„w dorozumiany sposób zaakceptowały, że ich własne roszczenia do Tajwanu są sporne i powinny zostać rozwiązane w drodze negocjacji”, co jest ostrym retorycznym wypadem przeciw Pekinowi, uważającemu kwestię przynależności terytorialnej Tajwanu za niepodlegającą jakimkolwiek negocjacjom i reagującemu stanowczo nawet wobec publicystycznego jej kwestionowania.

Ahmad Naderi, członek prezydium parlamentu Iranu, podzielił podobne stanowisko, oskarżając Pekin o stosowanie „podwójnych standardów” i twierdząc, że ChRL nie może obstawać przy polityce jednych Chin, jednocześnie kwestionując integralność terytorialną Iranu. Polityka jednych Chin jest właśnie formułą uznawania, że struktury na Tajwanie nie reprezentują odrębnej państwowości, lecz co najwyżej frakcję polityczną w ramach chińskiego państwa.

Irańska państwowa agencja informacyjna Mehr stwierdziła, że ​​same Chiny uważają „jakąkolwiek wzmiankę o swojej integralności terytorialnej za naruszenie czerwonej linii bezpieczeństwa”, również czyniąc aluzję do kwestii tajwańskiej. W związku z tym, Mehr argumentowała, że poparcie Chin dla oświadczenia kwestionującego suwerenność Iranu nad wyspami „jest nieuzasadnione i nie można go zignorować”. 

Spór terytorialny dotyczy trzech małych wysp położonych właśnie, położonych jednak strategicznie u wyjścia z Zatoki Persokiej na Ocean Indyjski. Iran zajął je w 1971 r. jako swoje historyczne terytorium, jak uznawał ówczesny szach Mohammad Reza Pahlawi. Jednak położone po drugiej stronie Zatoki Zjednoczone Emiraty Arabskie twierdzą, że wyspy należą się właśnie im.

Nie jest to pierwsza scysja między Teheranem a Pekinem na tym tle. W deklaracji końcowej szczytu państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) i Chińskiej Republiki Ludowej z 2022 roku przywódcy, w tym Xi Jinping, “potwierdzili swoje poparcie dla wszelkich wysiłków pokojowych, w tym inicjatywy i starań Zjednoczonych Emiratów o pokojowe rozwiązanie kwestii trzech wysp: Wielki Tunb, Mały Tunb i Abu Musa”.

rferl.org/kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności