W Berlinie, podczas czwartkowego wystąpienia, sekretarz generalny NATO Mark Rutte zaapelował o pilne podniesienie nakładów obronnych i zdolności produkcyjnych. Ostrzegł, że Rosja może być gotowa do użycia siły przeciwko Sojuszowi w ciągu pięciu lat.
W czwartek w Berlinie sekretarz generalny NATO Mark Rutte wezwał państwa Sojuszu do zdecydowanego zwiększenia wysiłków obronnych, podkreślając, że obecna sytuacja bezpieczeństwa wymaga natychmiastowych działań. Zaznaczył, że w Europie wciąż zbyt wielu sojuszników nie odczuwa skali zagrożenia ze strony Rosji.
Rutte ocenił, że państwa członkowskie powinny w szybkim tempie podnosić wydatki obronne oraz rozbudowywać zdolności produkcyjne przemysłu zbrojeniowego, aby skutecznie przeciwdziałać ryzyku eskalacji. Jak stwierdził, „jesteśmy kolejnym celem Rosji”, a brak reakcji może zwiększać prawdopodobieństwo konfrontacji.
W trakcie przemówienia przypomniał, że obecna agresja Rosji na Ukrainie dowodzi powrotu konfliktu do Europy. „Konflikt stoi u naszych drzwi. Rosja sprowadziła wojnę z powrotem do Europy. I musimy być przygotowani” – podkreślił.
Rutte odwołał się również do historycznych doświadczeń Europy, mówiąc o konieczności zapobieżenia wojnie „na skalę, jaką przeżyli nasi dziadkowie i pradziadkowie”. Zwrócił uwagę, że bierność może prowadzić do sytuacji, w której Sojusz utraci inicjatywę strategiczną. „Obawiam się, że zbyt wielu zachowuje cichą beztroskę. Zbyt wielu nie czuje pilności. I zbyt wielu wierzy, że czas działa na naszą korzyść. Tak nie jest” – powiedział.
Szef sztabu Królewskiej Marynarki Wojennej Wielkiej Brytanii ostrzegł w poniedziałek, że dotychczasowa pozycja Londynu na Atlantyku, utrzymywana od końca II wojny światowej, staje się coraz mniej pewna. Podkreślił, że Rosja „inwestuje miliardy w swój potencjał morski”, co może znacząco zagrozić zarówno pozycji Wielkiej Brytanii, jak i stabilności całego Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Podczas poniedziałkowego wystąpienia na Międzynarodowej Konferencji Sił Morskich w Londynie gen. Gwyn Jenkins przypomniał, jak ważną rolę odgrywa kontrola szlaków morskich. Zwrócił uwagę, że „praktycznie cały nasz handel, dane teleinformatyczne i energia przepływają albo po morzu albo pod nim”.
„To jest dosłownie linia życia, zarówno dla nas jako narodu wyspiarskiego, jak i dla NATO” – podkreślił.
Zaznaczył również, że fundamentem sojuszniczej obrony jest odstraszanie nuklearne, prowadzone od 57 lat: „Dla nas NATO przede wszystkim oznacza zaangażowanie w odstraszanie nuklearne, które trwa już 57 lat i którego celem jest nie tylko ochrona 67 mln ludzi na Wyspach, lecz także miliarda ludzi w państwach sojuszu NATO. Oczywiście, NATO jest najważniejsze, ale nie tylko, dlatego mamy partnerów z całego świata”.
Generał przestrzegł, że mimo ogromnych strat poniesionych przez Rosję na skutek „skandalicznej, nielegalnej inwazji na Ukrainę”, Moskwa wciąż rozbudowuje swą flotę, zwłaszcza Północną. Zaznaczył również, że w ostatnich dwóch latach Wielka Brytania odnotowała aż o 30 proc. więcej naruszeń jej wód terytorialnych przez rosyjskie jednostki.
Przeczytaj: Rosyjskie okręty ponownie na wodach Wielkiej Brytanii. Royal Navy odpowiada
Przypomniał też słowa ministra obrony Johna Healey’a, skierowane niedawno bezpośrednio do Władimira Putina: „Widzimy was i wiemy, co robicie”.
Gen. Jenkins powiedział: „Przewaga, jaką miała Wielka Brytania na Atlantyku od zakończenia II wojny światowej, jest zagrożona”. Jak ocenił, „jest ona utrzymywana, ale nieznacznie”.
Kresy.pl/Reuters






























