Do Strefy Gazy dotarli już pierwsi amerykańscy żołnierze, którzy mają realizować założenia planu pokojowego Donalda Trumpa. Według brytyjskiej gazety są oni celem izraelskiej inwigilacji.
Siły obecne w Centrum Koordynacji Cywilnej i Wojskowej (CMCC) w Izraelu, wspólnej bazie utworzonej w październiku w celu monitorowania zawieszenia broni w Strefie Gazy, forsowanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa, są pod szeroko zakrojoną izraelską inwigilacją, poinformował w poniedziałek “The Guardian”.
Brytyjski dziennik napisał o “o sporach dotyczących jawnych i tajnych nagrań spotkań i rozmów”, ponieważ “izraelscy agenci prowadzą szeroko zakrojoną inwigilację sił zbrojnych USA i sojuszników stacjonujących w nowej bazie USA na południu kraju”.
Skala tej inwigilacji w CMCC skłoniła już dowódcę tej bazy, generała Patricka Franka, do wezwania izraelskiego odpowiednika na spotkanie, aby powiedzieć mu, że „nagrywanie tutaj musi się zakończyć”.
„Siły Obronne Izraela dokumentują i podsumowują spotkania, w których biorą udział, za pomocą protokołów, tak jak robi to każda profesjonalna organizacja tego typu, w sposób przejrzysty i uzgodniony” – tak na pytanie dziennikarza “The Guardian” odpowiedziało izraelskie wojsko.
CMCC zostało utworzone w październiku w celu monitorowania zawieszenia broni, koordynowania pomocy i opracowywania planów dotyczących przyszłości Strefy Gazy w ramach 20-punktowego planu Donalda Trumpa, sygnowanego przez USA, Egipt, Katar i Turcja. Stacjonujący tam żołnierze mieli za zadanie wspierać zwiększenie dostaw niezbędnych artykułów do Strefy Gazy, co stanowiło część porozumienia. Obok żołnierzy USA, są tam wojskowi logistycy z Wielkiej Brytanii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Jednak premier Izraela Binjamnin Netanjahu przedstawia CMCC jako projekt czysto dwustronny. Z artykułu brytyjskiej gazety wynika jednak, że to Izraelczycy mają ostatnie słowo w kwestii tego co przekracza granice palestyńskiej eksklawy.
CMCC mieści się w wielopiętrowym budynku w strefie przemysłowej Kirjat Gat, niepozornym miasteczku położonym około 20 km od granicy z Gazą.
Dyplomaci twierdzą, że dyskusje w CMCC były kluczowe dla przekonania Izraela do zmiany listy towarów, których wwóz do Strefy Gazy jest zabroniony lub ograniczony ze względu na ich „podwójne zastosowanie” czyli możliwość wykorzystania ich zarówno do celów wojskowych, jak i humanitarnych. Obejmują one, zgodnie z rejestrem Izraelczyków, podstawowe materiały, takie jak maszty namiotowe i chemikalia potrzebne do oczyszczania wody.
theguardian.com/kresy.pl































