Instytut Pamięci Narodowej w cyklu „Bezkarni” przedstawia sylwetkę Ariberta Heima, znanego jako „Doktor Śmierć”. Austriacki lekarz SS, odpowiedzialny za zbrodnie w obozie Mauthausen, po wojnie uniknął jakiejkolwiek kary i przez dekady ukrywał się w Europie, Ameryce Południowej oraz Afryce Północnej.

Instytut Pamięci Narodowej zaprezentował kolejną część cyklu „Bezkarni”, poświęconego zbrodniarzom III Rzeszy, którzy nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Tym razem przypomniano postać Ariberta Heima, austriackiego lekarza SS pełniącego służbę w obozie Mauthausen. Heim był znany wśród więźniów jako „Doktor Śmierć”, określenie wynikające z metod, jakie stosował podczas przeprowadzania eksperymentów medycznych.

Według informacji przedstawionych przez IPN Heim wykonywał na więźniach zabiegi, które prowadziły do ich śmierci. Wstrzykiwał substancje toksyczne bezpośrednio do serca, badał działanie różnych trucizn, a także dokonywał okaleczeń. Przedstawiono opis działań, do których należało usuwanie narządów wewnętrznych, w tym wątroby, jelit, śledziony i serc. Jedną z ofiar pozbawił głowy, którą następnie miał spreparować. Według relacji ustalono, że czaszki zamordowanych przechowywał na swoim biurku.

Zobacz też: Wysiedlenia na Zamojszczyźnie: niemiecka akcja pozbawiła domu 110 tysięcy Polaków

IPN przytoczył świadectwo Karla Lottera, więźnia pracującego w obozowym szpitalu. „Heim podał lek znieczulający relatywnie zdrowemu młodemu mężczyźnie, po czym błyskawicznie, jednym mocnym cięciem z góry na dół otworzył mu brzuch. Zobaczyłem, jak jego jelita wypływają na wierzch, i natychmiast pod jakimś pretekstem wyszedłem z sali” — relacjonował Lotter.

Po zakończeniu działań wojennych Heim został zatrzymany przez siły amerykańskie, jednak nie usłyszał wówczas żadnych zarzutów. Następnie mieszkał w Mannheim, później w Baden-Baden, gdzie podjął pracę w klinice ginekologicznej. Z informacji przedstawionych przez IPN wynika, że w tym okresie kupił również kamienicę w Berlinie Zachodnim.

Na początku lat sześćdziesiątych Heim miał opuścić Niemcy, obawiając się działań osób poszukujących zbrodniarzy nazistowskich. Ukrywał się kolejno w Europie, Ameryce Południowej oraz Afryce Północnej. Ostatnie znane tropy prowadziły do Egiptu. Według najbardziej prawdopodobnej wersji wydarzeń miał umrzeć na chorobę nowotworową w 1992 roku, posługując się nazwiskiem Tarik Hussein Farid. Do dziś nie odnaleziono jego ciała.

Zobacz też: Onet: Niemcy zwrócą Polsce zrabowane archiwa

Cykl IPN przedstawia sylwetki osób, które — mimo popełnienia zbrodni — nie zostały osądzone i nie poniosły konsekwencji prawnych. W ramach serii instytut podkreśla znaczenie badań nad losami sprawców i konieczność upamiętniania ofiar systemów totalitarnych.

Kresy.pl/IPN

Tagi: , ,
forma płatności