Awansów nie będzie bez spotkania. Prezydent stawia ultimatum wobec rządu

Prezydent Karol Nawrocki uzależnił podpisanie nominacji i odznaczeń dla funkcjonariuszy od zgody premiera Donalda Tuska na spotkanie z szefami specsłużb. Rząd odrzuca to żądanie, wskazując na swoje wyłączne kompetencje wobec służb.

W ostatnich tygodniach w Warszawie narasta spór między prezydentem Karolem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem o dostęp głowy państwa do informacji służb specjalnych, w wyniku którego wstrzymane zostały nominacje oficerskie i odznaczenia dla funkcjonariuszy.

W ramach tego konfliktu prezydent od kilku tygodni dąży do zorganizowania w swojej kancelarii spotkania z szefami najważniejszych służb specjalnych w Polsce. Służby te podlegają co do zasady prezesowi Rady Ministrów, jednak kancelaria Karola Nawrockiego stoi na stanowisku, że zgodnie z ustawami regulującymi ich funkcjonowanie prezydent ma prawo domagać się od kierownictwa specsłużb informacji o stanie bezpieczeństwa państwa. Urzędnicy powołują się przy tym na art. 18 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który „nakłada na szefów Agencji (w tym ABW) obowiązek niezwłocznego przekazywania Prezydentowi RP i Prezesowi Rady Ministrów informacji, które mogą mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji Polski”. W przepisie zapisano także, że „obowiązek ten dotyczy również sytuacji, gdy Prezydent RP zdecyduje o przekazaniu informacji, o których mowa w artykule, a jeśli informacje dotyczą spraw ministra, Szef Agencji musi je przekazać także temu ministrowi, chyba że Prezes Rady Ministrów zarządzi inaczej”.

Po stronie rządowej zapadła decyzja, by nie dopuszczać do takiego spotkania. Według relacji z otoczenia premiera szef rządu zakazał szefom służb przyjmowania zaproszeń od prezydenta. Jeden ze współpracowników Donalda Tuska ocenił: „To nawet nie były zaproszenia, tylko wezwania. Jak na jakiś dywanik w Belwederze. Tak to nie będzie wyglądać”. W opinii polityków Koalicji Obywatelskiej spór dotyczy zakresu kompetencji głowy państwa. „Nawrocki chce konsekwentnie zmieniać ustrój bez zmiany konstytucji. A na to zgody nie będzie. Nie z tym rządem” — stwierdzili politycy Koalicji Obywatelskiej.

W odpowiedzi na blokadę spotkania z szefami służb prezydent postawił premierowi ultimatum. W Pałacu Prezydenckim podkreślono, że dopóki Donald Tusk nie zgodzi się na spotkanie Karola Nawrockiego z kierownictwem służb specjalnych, dopóty prezydent nie będzie podpisywał nominacji oficerskich ani wniosków odznaczeniowych dla funkcjonariuszy.

Ze strony Kancelarii Premiera, według relacji rozmówców zbliżonych do rządu, nie ma gotowości do zmiany stanowiska. Współpracownicy Donalda Tuska również podkreślają, że nie zamierzają zmienić zdania.

Po stronie prezydenta rozważany jest jednak częściowy wyjątek. Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki zasygnalizował w radiowej „Trójce”, że Karol Nawrocki może podpisać część nominacji dla młodszych funkcjonariuszy, określanych jako „nieuwikłani w żadne układy”, choć jak podkreślił, w tej sprawie nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje.

Jako możliwe wyjście z kryzysu wskazywano ewentualne spotkanie prezydenta z koordynatorem służb specjalnych lub ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Według przekazów z obu stron nic takiego nie jest planowane. Koordynator ds. służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński, uważani za polityków z najbliższego otoczenia premiera, nie zamierzają stawiać się na wezwanie głowy państwa, a prezydent nie ma w planach ich zapraszania.

Twardą postawę Pałacu Prezydenckiego ma wzmacniać m.in. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz. Według relacji współpracowników prezydenta to on przekonuje Karola Nawrockiego, że wśród wielu dobrych i zasłużonych funkcjonariuszy służb są także „czarne owce”: osoby, które miały „dążyć do resetu z Rosją” lub mogły działać przeciwko obecnemu prezydentowi w czasie kampanii wyborczej.

Spór przeniósł się do przestrzeni publicznej. W czwartek premier Donald Tusk napisał na platformie X: „Prezydent uparcie odmawia podpisania wniosków dla młodych funkcjonariuszy służb specjalnych na pierwszy (!) stopień oficerski oraz odznaczeń dla bohaterów walki z obcą dywersją. To nie jest tylko próba przejęcia kompetencji rządu. To sabotaż wymierzony w bezpieczeństwo państwa!”.

Pałac Prezydencki odpowiedział, że prezydent nie odrzucił wniosków, lecz wstrzymał ich rozpatrywanie. „Minister Tomasz Siemoniak nie mówi prawdy, pisząc o odrzuceniu przez Pana Prezydenta wniosków odznaczeniowych dla funkcjonariuszy służb specjalnych. Te wnioski czekają na rozpatrzenie, ale zanim Pan Prezydent złoży swój podpis pod każdym z nich, chce się spotkać z kierującymi służbami specjalnymi oficerami” — przyznał rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz.

„Znalazły się nazwiska funkcjonariuszy, co do których istnieją poważne obawy, że byli zaangażowani w działania przeciwko obywatelskiemu kandydatowi na urząd Prezydenta RP Karolowi Nawrockiemu w trakcie kampanii wyborczej. Wpływając w ten sposób na procesy demokratyczne w Polsce, a na to nie może być zgody!” — napisał rzecznik, określając całą sytuację jako prowokację.

Spór był kontynuowany w kolejnych wpisach. „Nosi to znamiona prowokacji, bo większość proponowanych do odznaczeń osób stanowią funkcjonariusze, którzy z poświęceniem wykonują swoją służbę, dbając o bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. Tymczasem szefowie służb specjalnych odmawiają spotkania z Prezydentem RP, chowają swój honor do szafy pancernej, stawiając cel polityczny sformułowany przez Premiera Tuska ponad dobro podległych im funkcjonariuszy oraz bezpieczeństwo Państwa i Obywateli” — stwierdził na portalu X rzecznik Rafał Leśkiewicz.

Odpowiedź strony rządowej miała konfrontacyjny charakter. „Funkcjonariusze służb specjalnych to nie karta przetargowa czy zakładnicy czyjegoś widzimisię. To oni walczą z aktami dywersji, narażając swoje życie i zdrowie dla bezpieczeństwa Polski i Polaków. Przypadające 11 listopada Święto Niepodległości to doskonały moment, żeby im za to podziękować. Przegapiliście to panie rzeczniku i dalej brniecie w swoich fobiach i matactwach. Skandal to mało powiedziane” — stwierdził Dobrzyński.

Kancelaria Prezydenta wskazuje, że „zgodnie z ustawami regulującymi działanie służb specjalnych prezydent ma pełne prawo żądać takiego spotkania, na którym mają mu być przekazane interesujące go informacje”.

Przypominamy, że na początku listopada Karol Nawrocki odmówił podpisania 136 nominacji oficerskich dla funkcjonariuszy ABW i SKW, co wywołało spór z premierem Donaldem Tuskiem. „Miałem cztery spotkania z szefami służb specjalnych, które zostały odwołane. Miały dotyczyć kluczowych kwestii bezpieczeństwa państwa” — powiedział Nawrocki. Dodał, że decyzja o odmowie podpisania nominacji oficerskich nie wynikała z politycznych rozgrywek, lecz z konieczności dbania o interes państwowy, a nie partyjny. „Na to nie może być i nie będzie mojej zgody” — zaznaczył prezydent.

Ktesy.pl/wp.pl

Tagi: , , ,
forma płatności