Największa frakcja w europarlamencie zrezygnowała z forsowania trybu pilnego dla kluczowej regulacji dotyczącej porozumienia handlowego UE–Mercosur. Zaplanowane głosowanie nie odbyło się, a europosłowie będą mogli wnosić poprawki.
Media opisywały kulisy procedowania porozumienia UE-Mercosur. Ursula von der Leyen miała – jak wskazywały źródła w PE – „przepychać kolanem” kluczowe klauzule ochronne, by zdążyć z umową korzystną przede wszystkim dla Niemiec i paradoksalnie – Francji. Europosłowie mówili o skandalu.
Jednak we wtorek Europejska Partia Ludowa (EPL) wycofała swój wniosek o nadanie trybu pilnego pracom nad regulacją określaną jako „hamulec bezpieczeństwa”, związaną z negocjowanym porozumieniem handlowym między Unią Europejską a krajami Mercosur. Szybka ścieżka miała umożliwić szybsze zatwierdzenie całej umowy handlowej.
W efekcie zaplanowane na wtorek głosowanie zostało odwołane.
O decyzji poinformowała podczas posiedzenia plenarnego w Strasburgu przewodnicząca Parlamentu Europejskiego, Roberta Metsola.
EPL, do której należą m.in. Koalicja Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, jest największą grupą polityczną w PE. Gdyby wniosek o tryb pilny został przyjęty, otworzyłby drogę do natychmiastowego rozpoczęcia prac nad regulacjami umowy, a eurodeputowani nie mieliby możliwości wnoszenia poprawek.
Europoseł Krzysztof Hetman (PSL) oznajmił we wtorek w Parlamencie Europejskim, że przygotuje poprawki do umowy handlowej UE–Mercosur mające chronić interesy rolników. Wyraził również opinię, że decyzja EPL o wycofaniu wniosku dotyczącego pilnego procedowania klauzul ochronnych była rezultatem nacisków wewnątrz samej frakcji.
Przeczytaj: Rolnicy obawiają się skutków umowy handlowej UE z Mercosur
Zobacz: UE dogaduje się z Mercosur. W tle pestycydy zakazane w Europie
gazetaprawna.pl / Kresy.pl






























