Z okazji rocznicy wprowadzenia obowiązku noszenia przez Żydów opasek identyfikacyjnych Jad Waszem opublikował wpis, w którym wskazano Polskę jako pierwszy kraj z takim nakazem, bez jednoznacznego podkreślenia, że decyzję podjęły władze niemieckie. „Proszę doprecyzować, że chodzi o »Polskę okupowaną przez Niemcy«”– napisał wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski.
Izraelski instytut Jad Waszem, zajmujący się dokumentowaniem losów Żydów podczas Holokaustu oraz nadawaniem tytułu „Sprawiedliwy wśród narodów świata”, opublikował kłamliwy wpis w rocznicę wprowadzenia obowiązku noszenia opasek przez ludność żydowską w czasie II wojny światowej. Żydowski instytut napisał, że Polska była pierwszym krajem, na którym wprowadzono obowiązek noszenia identyfikujących znaków przez Żydów. W publikacji nie wskazano jednak, że nakaz został ustanowiony przez niemieckie władze okupacyjne po agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku.
W dalszej części wpisu wspomniano, że decyzję podpisał Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa. Nie podano jednak, że Frank był przedstawicielem władz niemieckich oraz urzędnikiem działającym z upoważnienia władz w Berlinie. Pominięto również informację, że Generalne Gubernatorstwo znajdowało się pod pełną kontrolą okupacyjnych struktur administracji III Rzeszy.
Sprawa wywołała falę oburzenia.
Do sprawy odniósł się m.in. wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. „Proszę doprecyzować, że chodzi o »Polskę okupowaną przez Niemcy«”– napisał na platformie X.
Wpis Jad Waszem skomentował także rzecznik MSZ Maciej Wewiór, cytując odpowiedź Muzeum Auschwitz: „Wydaje się, że jeśli ktokolwiek powinien znać fakty historyczne, to jest to Jad Waszem. Powinni być w pełni świadomi, że Polska w tym czasie była okupowana przez Niemcy i to właśnie Niemcy wprowadziły i egzekwowały to antysemickie prawo”. „Rozumiemy, że Jad Waszem planuje wkrótce otworzyć oddział w Niemczech. Mamy jednak szczerą nadzieję, że ta fałszywa i zniekształcająca historię wiadomość nie ma z tym nic wspólnego”– napisał.
Najbardziej właściwe jest zacytować reakcję @MuzeumAuschwitz :
“Wydaje się, że jeśli ktokolwiek powinien znać fakty historyczne, to jest to @YadVashem. Powinni być w pełni świadomi, że Polska w tym czasie była okupowana przez Niemcy i to właśnie Niemcy wprowadziły i egzekwowały… https://t.co/ZsXadSx8yv
— Rzecznik MSZ – Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) November 23, 2025
W niedzielę wieczorem instytut Jad Waszem stwierdził na platformie X, że w podlinkowanym pod jego wpisem artykule jest informacja o tym, że nakaz noszenia opasek z Gwiazdą Dawida był wydany przez niemieckie władze. Zwracaliśmy jednak uwagę, że w publikacji wskazano, że przepisy dotyczące obowiązkowego oznaczania Żydów wprowadzano od początku inwazji. Dopiero po pewnym czasie pojawiło się określenie „Niemcy”.
As noted by many users and specified explicitly in the linked article, it was done by order of the German authorities. https://t.co/FN1sc98UoW
— Yad Vashem (@yadvashem) November 23, 2025
To nie pierwsze takie działanie Jad Waszem, w promowanej przez ten instytut książce autorstwa Jana Grabowskiego, która sugeruje, że tzw. Granatowa Policja w okupowanej Polsce samodzielnie mordowała Żydów podczas II wojny światowej, bez inspiracji niemieckiej.
Grabowski twierdzi, że polskie plutony egzekucyjne same podejmowały decyzje o strzelaniu, a nie Niemcy ich do tego zmuszali. Autor cytowany przez JTA stwierdził również, że funkcjonariusze granatowej policji prowadzili poszukiwania Żydów na terenie całego kraju nawet po likwidacji gett. Jak mówił: „Czytałem przerażające rzeczy w pamiętnikach polskich policjantów, opisujących, ilu Żydów zabijali każdego dnia”.
Instytut Pamięci Narodowej w odpowiedzi na te zarzuty zwrócił uwagę na „coraz większą niewiedzę na temat wojny” oraz przypomniał fakty historyczne dotyczące Policji Granatowej. W oświadczeniu wyjaśniono, że Polska Policja Generalnego Gubernatorstwa została powołana przez władze niemieckie w grudniu 1939 roku jako część Ordnungspolizei, niemieckich struktur policyjnych.
Służba ta została utworzona przez Rzeszę Niemiecką i zobowiązana do służby jej. Nie miała nic wspólnego z państwem polskim – nie była kontynuacją Policji Państwowej sprzed wojny, ale nową niemiecką służbą – podkreślono w komunikacie.
Kresy.pl































