Donald Tusk zaprzeczył doniesieniom o odsyłaniu chorych ze szpitali. W sobotnim komunikacie Naczelna Izba Lekarska podtrzymała wcześniejsze ostrzeżenia, powołując się na dane NFZ oraz alarmując, że sytuacja finansowa wielu placówek jest bardzo zła. Pojawiła się również zapowiedź zwołania Rady Gabinetowej w tej sprawie przez prezydenta Karola Nawrockiego.
W piątek podczas konferencji prasowej w Retkowie premier Donald Tusk odniósł się do doniesień o odsyłaniu pacjentów onkologicznych ze szpitali, stanowczo zaprzeczając, by do takich sytuacji dochodziło, co dzień później skomentowała Naczelna Izba Lekarska. „To jest kłamstwo, prostowaliśmy te informacje” — powiedział Donald Tusk. „Do tej pory informacje, jakie przekazywano, były sprawdzane natychmiast i okazywały się nieprawdziwe” — dodał.
W dalszej części piątkowego wystąpienia szef rządu podkreślił, że szpitale nie mają prawa odsyłać chorych onkologicznie oraz że według wiedzy rządu nie doszło dotąd do takiego przypadku. „Jak się pojawi choćby jeden taki przypadek, osobiście pani minister zdrowia będzie interweniować” — powiedział premier, zaznaczając, że rozmawiał na ten temat z Jolantą Sobierańską-Grendą.
W sobotę po południu w Warszawie Naczelna Izba Lekarska opublikowała w mediach społecznościowych komunikat adresowany do premiera. „Zarzucił pan rzecznikowi NIL, że wycofał się ze słów o pacjentach onkologicznych i nie są one prawdą. Niestety jesteśmy zmuszeni podtrzymać te słowa” — napisano w komunikacie.
Szanowny Panie Premierze @donaldtusk @KPRM_CIR
Na wczorajszej konferencji prasowej zarzucił Pan Rzecznikowi @NaczelnaL , że wycofał się ze słów o pacjentach onkologicznych i nie są one prawdą
Niestety jesteśmy zmuszeni podtrzymać te słowa, na dowód załączamy oficjalne dane NFZ… pic.twitter.com/3lOlkRoN6y
— Naczelna Izba Lekarska (@NaczelnaL) November 15, 2025
W stanowisku lekarzy wskazano na dane pochodzące z Narodowego Funduszu Zdrowia, przedstawione jako potwierdzenie wcześniejszych ocen dotyczących sytuacji chorych onkologicznie. „Na dowód załączamy oficjalne dane NFZ dotyczące daty pierwszego możliwego przyjęcia w oddziałach onkologicznych i hematoonkologicznych w Polsce. Część z nich pokrywa się z przekazanymi nam przez lekarzy informacjami dotyczących proszenia pacjentów by rozpoczęli leczenie w innym ośrodku” — wskazano w komunikacie NIL. Według Izby informacje od lekarzy korespondują z terminami przyjęć wykazywanymi w systemie NFZ, co ma świadczyć o realnym występowaniu problemu.
W kolejnym fragmencie oświadczenia NIL odniosła się do decyzji resortu zdrowia dotyczących organizacji terapii onkologicznych. Lekarze zaznaczyli, że mają świadomość obowiązywania zaleceń zakazujących przesuwania onkologicznych programów lekowych, jednocześnie ostrzegając przed skutkami trudnej sytuacji ekonomicznej placówek. „NIL podkreśla, że zdaje sobie sprawę, że Ministerstwo Zdrowia wydało zalecenie, że nie wolno przesuwać onkologicznych programów lekowych, ale sytuacja finansowa wielu szpitali jest bardzo zła” — przypomniano w komunikacie.
Izba zwróciła także uwagę na konsekwencje ograniczeń finansowych dla realizacji świadczeń, w szczególności w odniesieniu do innych procedur. „Skala przesunięć pacjentów w stosunku do planowych operacji czy nieonkologicznych programów lekowych faktycznie nie jest duża, ale niestety wedle naszych informacji nie jest zerowa”. Z przekazu wynika, że samorząd lekarski uznaje liczbę takich przypadków za ograniczoną, lecz jednocześnie domaga się ich uwzględnienia w ocenie faktycznego obciążenia systemu.
W medialnych relacjach dotyczących napiętej sytuacji w ochronie zdrowia odnotowano, że w związku z narastającą dyskusją o kondycji szpitali i dostępności świadczeń prezydent Karol Nawrocki planuje zwołać posiedzenie Rady Gabinetowej, które ma być poświęcone kwestii funkcjonowania służby zdrowia. Wskazano, że zapowiedź ta pojawia się równolegle z wymianą stanowisk między rządem a przedstawicielami środowiska lekarskiego w sprawie opieki nad pacjentami onkologicznymi i finansów szpitali.
Według prognoz w Narodowym Funduszu Zdrowia w 2025 r. zabraknie 14 mld zł, a w 2026 r. 23 mld zł. Na początku października minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda mówiła, że ma nadzieję na wypracowanie rozwiązań „na uzupełnienie tych braków”. W nawiązaniu do bieżącej sytuacji budżetowej szefowa resortu stwierdziła w rozmowie z money.pl, że „do ściany dochodzimy w tym roku, a w przyszłym na pewno już dojdziemy”. W piątek odbyła spotkanie z ministrem finansów Andrzejem Domańskim w sprawie poprawiania płynności i zmian systemowych w ochronie zdrowia.
Środowisko lekarskie ostrzegało premiera w zeszłym tygodniu o pogłębiających się problemach w placówkach zdrowia. „Mamy informacje o tym, że pacjenci, także onkologiczni, są odsyłani z kwitkiem. Kończy się rok, brakuje pieniędzy. W tym roku trzeba to powiedzieć wprost: NFZ zbankrutował” — przekazał prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukasz Jankowski w rozmowie z Polsat News. Z zebranych przez media informacji wynika, że z powodu wyczerpania rocznych limitów finansowania przez NFZ część planowych zabiegów w pomorskich szpitalach zostanie przełożona na 2026 r. Rzecznik Naczelnej Rady Lekarskiej poinformował, że do NIL napływają sygnały o szpitalach przestających przyjmować nowych pacjentów, w tym onkologicznych, i przekładających leczenie na przyszły rok.
Może Cię zainteresować:
- „Zabrakło jednego punktu”. Centrum Onkologii w Bydgoszczy bez wsparcia z KPO
- NIK alarmuje: miliardy złotych na dializy, a profilaktyka chorób nerek niemal ignorowana
- NFZ twierdzi, że „zarabia” na leczeniu Ukraińców, choć system zdrowia traci miliardy
- Kolejna porodówka do likwidacji. Dąbrowa Tarnowska zamyka oddziały położniczy i neonatologiczny
Kresy.pl/X































