Katar jest jednym z głównych źródeł skroplonego gazu (LNG) dla Unii Europejskiej. Jednak nowe unijne przepisy ekologiczne wywołują zdecydowany sprzeciw Katarczyków.
Kluczowym punktem spornym jest unijna dyrektywa w sprawie łańcucha dostaw w ramach celów zrównoważonego rozwoju (SDCSD). Dokument ma wejść w życie w 2027 roku i przewiduje kary do 5 proc. rocznych przychodów dla firm, które nie będą przestrzegać przepisów o ekologicznych sposobach produkcji, jak podał rosyjski portal Profile.ru.
„Jeśli Europa nie rozważy, w jaki sposób złagodzić lub znieść CSDD i będzie nadal stosować kary w wysokości 5 proc., to nie będziemy dostarczać LNG do Europy, to jest pewne” – powiedział katarski Saad ibn Szarid al-Kabi, katarski minister energetyki, który jest również szefem państwowej spółki Qatar Energy Corporation.
Katar posiada trzecie co do wielkości złoża gazu ziemnego na świecie i jest drugim co do wielkości eksporterem LNG po Stanach Zjednoczonych. Kraj ogłosił plany zwiększenia produkcji skroplonego gazu ziemnego do 142 milionów ton rocznie do 2030 roku.
Wraz z kolejnymi sankcjami UE wobec Rosji, które mają na celu całkowite wyeliminowanie rosyjskich surowców z rynku europejskiego, Katar stał się potencjalnie istotnym partnerem handlowym.
Rosja zdaje się godzić z zachodzącym procesem. Jak przytoczył Profile.ru, icepremier Rosji Aleksandr Nowak napisał wcześniej w swoim artykule dla czasopisma „Energy Policy”, że Rosja stanie się głównym eksporterem gazu na rynki azjatyckie do 2050 roku. Europa nie jest uwzględniona w tych długoterminowych planach.
Przyjęty przez UE w październiku 19. pakiet sankcji antyrosyjskich obejmuje właśnie eliminację rosyjskiego LNG z unijnego rynku do końca przyszłego roku.
profile.ru/kresy.pl
































