W sobotę zaprzysiężony został nowy, liberalny rząd Mołdawii. Na jego czele stanął biznesmen Alexandru Munteanu. Poza mołdawskim, posiada on również obywatelstwo Stanów Zjednoczonych i Rumunii.
Nowy rząd Partii Działania i Sprawiedliwości (PAS) otrzymał wieczorem 1 listopada wotum zaufania od Parlamentu Mołdawii po ośmiogodzinnym posiedzeniu, jak podał portal Moldova Inform. Wotum zaufania poparło wszystkich 55 parlamentarzystów należących do PAS w izbie liczącej 101 członków. Przeciwko niemu opowiedziała się opozycja składająca się z Partii Socjalistów, Partii Komunistów, Naszej Partii, Alternatywy i Partii “Demokracja w domu”.
W czasie przemówienia – expose Munteanu wśród priorytetów swojego gabinetu wymienił podpisanie umowy o przystąpieniu Mołdawii do Unii Europejskiej do końca 2028 roku, rozwój ekonomiczny najbiedniejszego, obok Ukrainy, państwa Europy, podwyższenie płac i emerytur, modernizacja szpitali i szkół, stymulowanie inwestycji o wartości do 4 miliardów euro, udzielenie wsparcia 25 tys. przedsiębiorstwom, modernizacja 3 tys. km dróg, budowa mostów przez Prut i dokończenie budowy obwodnicy Kiszyniowa, wydanie 9 miliardów lei w ramach programów “Europejska Wieś” i “Europejskie Podwórko”, a także promocję mołdawskiego eksportu na rynku Unii Europejskiej.
61-letni Munteanu robił jak do tej pory karierę w sektorze finansowym i biznesie. Jest absolwentem Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa, kształcił się również na Uniwersytecie Columbia.
Pracował dla mołdawskiego banku centralnego, ale też w Banku Światowym w Waszyngtonie, a także dla Crédit Lyonnais.
Następnie przeprowadził się do Kijowa, gdzie założył firmę 4i Capital Partners. Wchodził też w skład zarządów szeregu ukraińskich przedsiębiorstw, ze względu na co ukraiński portal Nowyny Life określił go, jako “związanego z Ukrainą”.
Posiada on nie tylko obywatelstwo Mołdawii, ale również Rumunii i Stanów Zjednoczonych.
W skład nowego rządu Mołdawii wchodzi 14 ministrów. Część z nich została “odziedziczona” po rządzie Dorina Receana, który ogłosił dymisję i odejście z polityki w październiku, tuż po zwycięskich dla jego obozu wyborach parlamentarnych, których przebieg wywołał jednak pewne kontrowersje.
moldovainform.md/news.novyny.live/kresy.pl































