Saeima, czyli łotewski parlament, przegłosowała w czwartek wypowiedzenie Konwencji Stambulskiej. Ustawa wymaga teraz podpisu prezydenta Edgarsa Rinkēvičsa. Turcja była pierwszym państwem, które przystąpiło do konwencji w 2012 r., jednak prawie dekadę później się z niej wycofała. Łotwa może być teraz pierwszym krajem Unii Europejskiej, który podejmie taki krok.

Łotewski sejm w czwartek wieczorem zdecydował o wypowiedzeniu Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, tzw. Konwencji Stambulskiej. Głosowanie poprzedziła wielogodzinna debata, a wniosek opozycji poparła część rządzącej koalicji. W 100-osobowym parlamencie 56 posłów zagłosowało „za”, 32 było „przeciw”, a 2 wstrzymało się od głosu. Projekt ustawy przedstawiła opozycyjna, konserwatywna partia Łotwa Pierwsza, uzyskując wsparcie Sojuszu Narodowego, Zjednoczonej Listy i ugrupowania Dla Stabilności!, a także części deputowanych koalicyjnego Związku Zielonych i Chłopów. Przeciw opowiedzieli się posłowie pozostałych partii centrolewicowej koalicji premier Eviki Siliņy z Nowej Jedności i Postępowych.

Jak poinformowała agencja LETA, debata trwała 13 godzin. Sprawa wywołała na Łotwie protesty lewicowych aktywistów. „Łotwa to nie Rosja; Kochaj, to nie bij” — skandowano podczas demonstracji w Rydze.

Ustawa o wystąpieniu z Konwencji Stambulskiej wymaga podpisu prezydenta Edgarsa Rinkēvičsa. Głowa państwa ma na to 10 dni, może też skierować dokument do ponownego rozpatrzenia w parlamencie lub, na wniosek grupy posłów, zawiesić publikację aktu. Jak dotąd prezydent nie ujawnił swojego stanowiska.

Narodowo-konserwatywna opozycja na Łotwie argumentowała, że zapisy konwencji były wykorzystywane m.in. do popularyzacji odmiennego rozumienia płci i promocji ideologii gender. Zwracano uwagę, że przyjęcie konwencji oznacza obowiązek dostosowania polityk publicznych do wskazanych w niej celów kulturowych.

Łotwa ratyfikowała konwencję w 2023 r., a dokument wszedł w życie 1 maja ubiegłego roku. Jeśli prezydent podpisze ustawę, państwo stanie się pierwszym członkiem Unii Europejskiej, który przyjął konwencję, a następnie ją wypowiedział. Do 2020 r. dokument podpisało ponad 40 państw.

Dotąd z konwencji wycofała się jedynie Turcja, która nie jest państwem członkowskim UE, ale przyjęła dokument jako pierwsza w 2012 r. Jednak w 2021 r. na mocy dekretu prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana wycofano się z konwencji.

Konwencja Stambulska została przyjęta 11 maja 2011 r. w Stambule. W materiałach wskazywano, że to pierwszy w Europie wiążący dokument prawny określający zasady ochrony ofiar, ścigania sprawców oraz zapobiegania przemocy, a także eliminowania dyskryminacji ze względu na płeć. Jednocześnie konwencja obliguje państwa do wdrażania zmian w sferze kulturowej i edukacyjnej. „Strony podejmą konieczne środki by promować zmianę społecznych i kulturowych wzorców zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn” — czytamy w art. 12 Konwencji Stambulskiej.

Artykuł 4 konwencji wprowadza zakaz krytyki idei gender. „Wdrożenie przepisów niniejszej konwencji przez Strony, w szczególności środków chroniących prawa ofiar, zostanie zagwarantowane bez dyskryminacji ze względu na: płeć biologiczną, płeć kulturowo-społeczną, rasę, kolor skóry, język, religię, poglądy polityczne i inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, własność, urodzenie, orientację seksualną, tożsamość płciową, wiek, stan zdrowia, niepełnosprawność, stan cywilny, status uchodźcy lub migranta lub inny – czytamy w artykule konwencji.

Może Cię zainteresować: Bruksela przyjmuje strategię „równości LGBTIQ+” i planuje zwiększyć finansowanie NGO

Kresy.pl/tv3.lv

Tagi: , , ,
forma płatności