Minister spraw zagranicznych Litwy Kęstutis Budrys powiązał taką decyzję ze zwiększającą się częstotliwością przylotów przemytniczych balonów znad Białorusi.

„Zastrzegamy sobie prawo do zamknięcia tranzytu, jeśli będzie to konieczne dla zapewnienia naszego bezpieczeństwa. Oczywiście, po poinformowaniu instytucji Unii Europejskiej i państw członkowskich” – powiedział we wtorek Budrys w rozmowie z państwową rozgłośnią radiową LRT. Jak podkreślił, działanie tego rodzaju będzie środkiem odwetowym za działania Rosji.

Transport tranzytowy między Rosją a jej obwodem królewieckim odbywa się przez terytorium Litwy na podstawie umowy zawartej między Rosją a Unią Europejską i wynikających z niej zobowiązań. Mimo tego Budrys uznał, że jego państwo ma prawo do wstrzymania rosyjskiego tranzytu w określonych okolicznościach. 

Wcześniej możliwość zablokowanie rosyjskiego tranzytu do obwodu królewieckiego zasygnalizował prezydent Litwy Gitanas Nausėda.

Deklaracje te padają w kontekście czterokrotnego w ciągu tygodnia zamykania przedstrzeni powietrznej Litwy w związku z nadlatywaniem znad Białorusi balonów używanych do przemytu papierosów.

Ostatni taki przypadek miał miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. W czasie poprzedniego takiego incydentu litewscy strażnicy graniczni zatrzymali na terenie rejonu solecznickiego cztery osoby, które miały być związane z próbą balonowego przemytu artykułow tytoniowych. W ładunku balonu znajdowały się papierosy wyprodukowane w Mińsku.

W związku z tym władze Litwy podjęły decyzję o zamknięciu ostatnich dwóch działających przejść na granicy z Białorusią – w Miednikach Królewskich i Solecznikach.

lrt.lt/kresy.pl

 

 

 

 

Tagi: , , ,
forma płatności