24 października 1795 roku w Petersburgu podpisano układ między Rosją, Austrią i Prusami, który przesądził o losie Rzeczypospolitej.
Trzeci rozbiór był ostatecznym aktem likwidacji państwa polskiego, które – osłabione wieloletnim kryzysem ustrojowym i nieudanymi reformami – przestało istnieć na 123 lata.
Choć jeszcze kilka lat wcześniej Polacy podjęli ambitną próbę naprawy kraju, uchwalając jedną z najnowocześniejszych konstytucji w Europie, zbrojna interwencja Rosji i upadek powstania kościuszkowskiego przypieczętowały katastrofę.
Dążenie mocarstw ościennych do ostatecznego podziału ziem polskich sięgało początku 1795 roku. Już 3 stycznia Rosja i Austria zawarły w Petersburgu pierwsze porozumienie w tej sprawie, pomijając Prusy, z którymi pozostawały w napiętych stosunkach. Groziło to wybuchem wojny między dawnymi sojusznikami, a w grę wchodziły nawet plany ograniczonego poparcia dla sprawy polskiej, mogącej osłabić pozycję przeciwnika. Ostatecznie jednak Berlin, wyczerpany wojną z Francją, ustąpił.
Prusy zrezygnowały z roszczeń do Krakowa, wcześniej zrabowawszy królewski skarbiec i insygnia koronacyjne, i zadowoliły się północnym oraz zachodnim Mazowszem z Warszawą, Podlasiem i Suwalszczyzną – łącznie 48 tys. km² i około milionem mieszkańców. Austria, nieuczestnicząca w II rozbiorze, zagarnęła południowe i wschodnie Mazowsze, Małopolskę północną z Lublinem i Krakowem – 47 tys. km² i 1,5 mln ludności. Najwięcej zyskała Rosja, obejmując Wołyń, Polesie, Wileńszczyznę i Żmudź – 120 tys. km² z milionem mieszkańców.
Bilans trzech rozbiorów był dla Polski tragiczny. Imperium Rosyjskie wchłonęło łącznie 462 tys. km² z 5,5 mln ludności, Prusy przejęły 141 tys. km² z 2,6 mln, a Austria – 130 tys. km² z 4,2 mln mieszkańców. Najbogatsze i najbardziej rozwinięte ziemie przypadły Habsburgom, natomiast Prusy zyskały trzon polskich terenów historycznych: Wielkopolskę, Pomorze, Kujawy i część Mazowsza.
Miesiąc po podpisaniu traktatu, w listopadzie 1795 roku, król Stanisław August Poniatowski abdykował i został wywieziony do Petersburga. Dwa lata później władcy trzech mocarstw podpisali konwencję, która miała symbolicznie „usunąć wszelkie wspomnienie istnienia Królestwa Polskiego”. W ten sposób dopełnił się dramat narodu, który – jak pisał prof. Norman Davies – „nie upadł dobrowolnie, lecz został powalony siekierą”.
Trzeci rozbiór, choć był skutkiem wewnętrznego osłabienia państwa, stanowił akt przemocy politycznej i pogwałcenie ówczesnych zasad porządku europejskiego. Jak podkreślał prof. Janusz Tazbir, „znane są w dziejach Europy wypadki utraty niepodległości poszczególnych państw (Czechy, Węgry). Zdarzały się też częściowe rozbiory. Jednakże likwidacja w samym środku Starego Kontynentu wielkiego państwa, jego podział między sąsiedzkie mocarstwa – to fakt wyjątkowy. Był on aktem gwałtu, sprzecznym z fundamentalnymi zasadami porządku międzynarodowego, stanowił haniebną niesprawiedliwość”. Oświeceniowa Rzeczpospolita, próbująca reform i unowocześnienia, została unicestwiona przez absolutyzm sąsiadów.
Kresy.pl / Polska-Zbrojna.pl











