Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że Ukraina nie musi czekać na pociski Tomahawk z USA, lecz może poszukać ich w innych państwach.
Prezydent Ukrainy uznał, że niektóre kraje europejskie również posiadają broń dalekiego zasięgu, w tym pociski manewrujące Tomahawk. Jego państwo rozpoczęło już rozmowy z tymi krajami na temat nabycia tego rodzaju pocisków, jak w swoim przemówieniu na czwartkowym posiedzeniu Rady Europejskiej, która zatwierdzała kolejny pakiet antyrosyjskich sankcji. Zełenski nie skonkretyzował jednak z kim Kijów prowadzi rozmowy w tej sprawie.
„Powinniśmy postrzegać nasze działania nie tylko jako defensywne, choć jest to główny cel. Musimy również kształtować naszą politykę tak, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się lub powtarzaniu destrukcyjnej taktyki Rosji – w Europie i poza nią.” – słowa Zełenskiego zacytowała ukraińska agencja informacyjna UNIAN.
„Dlatego, mówiąc na przykład o broni dalekiego zasięgu dla Ukrainy, mamy na myśli, że reżim Putina musi odczuć realne konsekwencje tej wojny” – postulował przywódca Ukrainy. Zełenski wezwała europejskich przywódców do wspierania wszelkich działań, które pomogą Ukrainie w zdobyciu takich zdolności, ponieważ „to naprawdę ma znaczący wpływ na Rosję”.
„Nie tylko Stany Zjednoczone dysponują bronią dalekiego zasięgu – niektóre kraje europejskie również ją posiadają, zwłaszcza tomahawki. Rozmawiamy już z krajami, które mogą pomóc” – podkreślił Zełenski.
Uznał on, że kwestia ewentualnego nabycia przez Ukrainę takiej broni zaniepokoiła przywódcę Rosji Władimira Putina. Według Zełenskiego Putin rozumie, iż „broń dalekiego zasięgu może realnie zmienić bieg wojny”.
17 października Trump wyraził nadzieję, że uda mu się zakończyć wojnę Rosji z Ukrainą bez konieczności przekazywania Tomahawków. „Nigdy nie wiadomo, co się stanie w czasie wojny lub pokoju. Dlatego będziemy rozmawiać o Tomahawkach i wolelibyśmy, żeby nie były potrzebne. Szczerze mówiąc, wolelibyśmy, żeby wojna się skończyła” – powiedział prezydent USA.
W późniejszej rozmowie z dziennikarzem amerykański prezydent zwrócił uwagę, że zapasy tych pocisków jakie posiadają USA są ograniczone.
unian.net/kresy.pl































