Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, przewidujący znaczące podwyżki akcyzy na alkohol w latach 2026–2027. O decyzji poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka podczas wtorkowej konferencji prasowej.
„Rząd zaakceptował projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym” — powiedział Szłapka. Jak wyjaśnił, celem zmian jest zwiększenie skali podwyżek akcyzy na alkohol w przyszłym roku. Obecnie ustawa przewiduje wzrost tego podatku o 5 proc. w 2026 r. oraz o kolejne 5 proc. w 2027 r. W projekcie przyjętym przez rząd zaproponowano jednak, by w 2026 r. stawka wzrosła o 15 proc., a w 2027 r. o 10 proc.
„To oznacza, że butelka piwa zdrożałaby o 16 groszy, a butelka wódki o 3 złote” — poinformował rzecznik. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2026 r., o ile ustawę podpisze prezydent Karol Nawrocki. W trakcie kampanii wyborczej prezydent zapowiadał, że nie zaakceptuje żadnych podwyżek podatków, a jego kancelaria potwierdziła, że w razie przyjęcia ustawy w tym kształcie zostanie ona zawetowana.
Czytaj: Bogucki: Nawrocki nie podpisze ustawy podnoszącej akcyzę na alkohol ani opłatę cukrową
Resort finansów poinformował, że szacunki dotyczące wpływów budżetowych z tytułu projektowanych zmian oparto na rzeczywistych danych sprzedaży i importu napojów alkoholowych za 2024 r. W komunikacie ministerstwa wskazano, że „uwzględniając rysujący się trend NoLo (No Alcohol/Low Alcohol) oraz skutki dotychczasowych podwyżek zgodnie z obowiązującą mapą drogową, założono spadki sprzedaży w odniesieniu do alkoholu etylowego o 4 proc. rdr, piwa o 5 proc. rdr, a wina i napojów fermentowanych o 3 proc. rdr”. Resort przyznał, że planowane dochody mogą być niższe z powodu rozwoju szarej strefy, większego niż zakładany spadku sprzedaży i gromadzenia zapasów przed wejściem w życie nowych stawek. „Niemniej przyjęte szacunki są oparte na możliwych do realizacji założeniach […] i uwzględniają już zmiany preferencji konsumentów, jakie dokonały się na skutek obserwowanego na świecie ograniczania spożycia alkoholu” — zaznaczono w komunikacie Ministerstwa Finansów.
Podwyżkom sprzeciwiają się przedsiębiorcy skupieni w Polskim Towarzystwie Gospodarczym. Organizacja wskazuje, że kolejne podniesienie akcyzy może doprowadzić do dalszego spadku legalnej sprzedaży alkoholu. „Dotychczasowe coroczne podwyżki podatków już doprowadziły do 15 proc. spadku sprzedaży w latach 2021–2024, a trend wciąż się pogłębia” — poinformowało PTG.
Zdaniem przedsiębiorców wyższe stawki mogą dodatkowo zwiększyć atrakcyjność alkoholu z szarej strefy, który w 2023 r. odpowiadał za straty budżetowe w wysokości 1,3 mld zł. „Dostrzegamy wagę wyzwań zdrowotnych, ale równocześnie apelujemy o rozważenie instrumentów, które nie będą jedynie dodatkowym obciążeniem dla konsumentów i krajowych producentów” — wyjaśnił prezes PTG Tomasz Janik. Jak dodał, „dialog i wspólne poszukiwanie rozwiązań wydają się dziś szczególnie potrzebne”. Towarzystwo zwraca też uwagę na zbyt krótki okres vacatio legis — wejście w życie nowych przepisów od 1 stycznia 2026 r. nie daje przedsiębiorcom realnej możliwości przygotowania się do zmian, co może naruszać zasadę stabilności prawa.
Niezależnie od zmian w akcyzie, Ministerstwo Zdrowia zaproponowało nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Projekt przewiduje rozszerzenie zakazu sprzedaży alkoholu na stacje benzynowe i obiekty uzdrowiskowe, w tym sanatoria. Dodatkowo zakup napojów alkoholowych online miałby być możliwy wyłącznie z odbiorem osobistym w sklepie.
Ministerstwo zaproponowało też wprowadzenie zakazu promocji piwa poprzez rabaty, upusty, pakiety czy programy lojalnościowe. Nowelizacja przewiduje również podniesienie kar za nielegalną reklamę i promocję napojów alkoholowych. Po zmianach minimalna grzywna wyniosłaby 20 tys. zł, a maksymalna 750 tys. zł, przy czym możliwe byłoby także orzeczenie kary ograniczenia wolności. Obecnie sankcje wynoszą od 10 tys. do 500 tys. zł. Projekt resortu zdrowia zakłada wejście w życie nowych przepisów 1 stycznia 2026 r., natomiast regulacje dotyczące sprzedaży online miałyby obowiązywać od początku 2027 r.
Według danych Ministerstwa Zdrowia, w Polsce od 600 do 800 tys. osób jest uzależnionych od alkoholu, a około 3 mln pije nadmiernie i w sposób szkodliwy. Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że alkohol jest drugim najważniejszym czynnikiem ryzyka dla zdrowia populacji w Europie i odpowiada pośrednio lub bezpośrednio za 2–4 proc. wszystkich przypadków nowotworów.
Może Cię zainteresować: Warszawa: od czerwca 2026 r. prohibicja w całym mieście
Kresy.pl/Polsat News































