Rozmowy ostatniej szansy ustępującego premiera Sebastiena Lecornu, który jeszcze w poniedziałek ogłosił swoję dymisję, kończą się niepowodzeniem.
Administracja prezydenta Francji wydała w środę oświadczenie, że Emmanuel Macron nominuje nowego szefa rządu w czasie nie dłuższym niż 48 godzin, jak podała France24. Jednocześnie podziękował on za pracę odchodzącemu premierowi. Ten w ciągu ostatnich dwóch dni próbował jeszcze raz uzyskać deklaracje poparcia dla konstruowanego przez siebie gabinetu od członków Zgromadzenia Narodowego.
Zarazem premier w stanie dymisji twierdził, że większość z nich nie jest gotowa na rozwiązanie parlamentu. Sam Lecornu zadeklarował w środowym wywiadzie telewizyjnym, że uważa swoją “misję za wypełnioną”. Potwierdził, że nowej nominacji można spodziewać w ciągu dwóch nadchodzących dni.
Zarazem zadeklarował, że przeforsowana przez Macrona reforma emerytalna, która miała podnieść wiek kończenia pracy zawodowej z 62 do 64 lat może stać się kwestią debaty. Można to rozumieć jako wyjście naprzeciw lewicy, która od dawna kontestowała tę propozycję.
Jednak to właśnie z lewicy, a konkretnie od jej najbardziej radykalnego przedstawiciela, przewodniczącego partii “Niepokorna Francja” (LFI) Jean-Luca Mélenchona najgłośnie dobiegają apele o to, żeby do dymisji podał się nie tylko premier, ale i sam prezydent Macron.
Tymczasem Partia Zielonych zagroziła mu, że jeśli odrzuca kohabitację, to jest powołanie szefa z rządu w innego niż jego własny obozu politycznego, to powinien zbierać się do rezygnacji.
Lecornu otrzymał nominację zaledwie 9 września. Zastąpił Francoisa Bayrou, który upadł, gdy parlament nie przegłosował wotum zaufania wobec niego. Na stanowisku premiera utrzymał się przez dziewięć miesięcy. Przed nim rząd Michela Barniera upadł po zaledwie dwóch miesiącach. Sam rząd Barniera powołany został przez Macrona po długim politycznym klinczu, po nieudanych dla liberalnego obozu prezydenckiego przedterminowych wyborach.
Według najnowszych sondaży ewentualne wybory parlamentarne przyniosłyby liberalnemu obozowi Macron poparcie o połowę mniejsze niż w zeszłym roku.
france24.com/rp.pl/kresy.pl































