W NFZ w tym roku zabraknie 14 mld zł, 23 mld zł w przyszłym

W Narodowym Funduszu Zdrowia zabraknie w tym roku 14 mld zł. Przedstawiciele ochrony zdrowia skierowali do premiera apel o zapewnienie dodatkowych pieniędzy, podkreślając, że bez nich system może mieć problemy z utrzymaniem dostępności świadczeń.

W Narodowym Funduszu Zdrowia w 2025 r. zabraknie 14 mld zł, a w 2026 r. 23 mld zł — wynika z prognoz przedstawionych przez resort zdrowia i NFZ. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda podczas spotkania z dziennikarzami wskazała na lukę finansową jako główne wyzwanie systemu oraz konsekwencje realizacji ustawy podwyżkowej przy utrzymaniu dotychczasowego poziomu świadczeń. „Bez dotacji budżetowej nie jesteśmy w stanie takich środków w ramach NFZ wygospodarować” — powiedziała dziennikarzom minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. „Mam nadzieję, że wspólnie z premierem i z ministrem finansów znajdziemy rozwiązania na uzupełnienie tych braków” — dodała minister.

Warto przeczytać: Darmowa opieka zdrowotna dla Ukraińców w Polsce kosztowała 4,3 mld zł

Początkowo planowana dotacja budżetowa dla NFZ w 2025 r. wynosiła 18,3 mld zł. Została zwiększona o ok. 9 mld zł, a po uwzględnieniu innych funduszy plan finansowy NFZ na ten rok urósł łącznie o 13 mld zł. Z projektu planu finansowego na 2026 r. wynika, że przychody NFZ mają sięgnąć 217,4 mld zł, czyli o 9,9 proc. więcej niż w 2025 r. Wpływy ze składki zdrowotnej zaplanowano na 184,3 mld zł, co oznacza wzrost o 6,5 proc. w ujęciu rocznym. Dotacja podmiotowa z budżetu państwa ma wynieść 26 mld zł, czyli o 42 proc. więcej niż pierwotnie zakładano dla 2025 r.

Wiceprezes NFZ Jakub Szulc potwierdził, że przy utrzymaniu dynamiki świadczeń z pierwszego kwartału braki w 2025 r. mogą wynieść ok. 14 mld zł, a w 2026 r. 23 mld zł względem obecnego planu. Jak podkreślił, to wyliczenia przy założeniu braku dodatkowych działań po stronie finansowania. Podał, że na koniec sierpnia w obszarze świadczeń nielimitowych sprawozdane nadwykonania wynosiły 4,2 mld zł, a w programach lekowych i chemioterapii 1,5 mld zł, przy jednoczesnych niedowykonaniach rzędu 2,35 mld zł.

W odpowiedzi na pytania o wpływ sytuacji na pacjentów, Sobierańska-Grenda stwierdziła, że jest zwolenniczką tego, „by pracować w ramach posiadanych środków” — powiedziała minister. Zaznaczyła, że celem pozostaje takie prowadzenie rozmów w sprawie ustawy podwyżkowej, aby pacjenci nie odczuli skutków niedoboru finansowania.

W czwartek do szefa rządu skierowano apel dotyczący finansowania ochrony zdrowia, podpisany przez przedstawicieli szpitali, samorządów zawodowych i menedżerów opieki zdrowotnej. „My, niżej podpisani, interesariusze polskiego systemu ochrony zdrowia, zwracamy się z apelem do Prezesa Rady Ministrów, Pana Donalda Tuska, o wsparcie i bezpośredni nadzór nad procesami, które będą skutkować zabezpieczeniem w budżecie państwa środków finansowych gwarantujących bezpieczeństwo zdrowotne Polaków” — brzmi treść dokumentu. „Informacja organizatorów systemu opieki zdrowotnej o brakujących 14 miliardach złotych tylko w roku bieżącym napawa nas wielkim niepokojem” — zaznaczono w apelu. Sygnatariusze stwierdzili, że „brak tych środków skutkować będzie ograniczeniem dostępności świadczeń dla pacjentów, zamykaniem oddziałów szpitalnych i zapaścią całego systemu”.

Dzień po apelu, w piątek 26 września, premier Donald Tusk zapowiedział osobiste włączenie się do rozmów pomiędzy Ministerstwem Finansów i Ministerstwem Zdrowia na temat środków dla systemu, informując jednocześnie, że składka zdrowotna nie będzie podnoszona.

Zobacz też: Koszt zobowiązań NFZ z ubiegłych lat jest 24-krotnie wyższy niż dwa lata temu

Kresy.pl/rynekzdrowia.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności