Konfederacja zorganizowała w całej Polsce akcję przed szpitalami, alarmując o pogarszającej się jakości i dostępności ochrony zdrowia. Liderzy partii domagają się głębokiej reformy systemu i zarzucają rządowi marnotrawstwo oraz uprzywilejowanie Ukraińców.
We wtorek Konfederacja przeprowadziła konferencje prasowe przed szpitalami w całym kraju w związku z kryzysem w ochronie zdrowia. „Jakość i dostępność opieki zdrowotnej spada” – alarmował wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
W ramach akcji „Ratujmy system ochrony zdrowia” działacze partii pojawili się m.in. w Wejherowie, Toruniu, Suwałkach, Radomiu, Garwolinie, Wrocławiu, Łodzi, Pile, Trzebnicy, Żywcu, Łomży, Kaliszu, Gnieźnie, Białymstoku, Chełmie, Elblągu i Bielsku-Białej.
Bosak podkreślił, że „dzisiaj działacze Konfederacji w całym kraju przeprowadzają akcję protestacyjną przeciwko niszczeniu systemu ochrony zdrowia przez rząd Donalda Tuska. W kilkudziesięciu miastach nagłaśniamy patologie, te lokalne i te ogólnokrajowe – szpitale zagrożone bankructwem, zamykane oddziały, odwoływane zabiegi, likwidowane programy posiłków dla pacjentów, połamane obietnice wyborcze”.
Zobacz: Kaczyński za wprowadzeniem „systemu niemieckiego” w polskiej służbie zdrowia
Dzisiaj działacze Konfederacji w całym kraju przeprowadzają akcję protestacyjną przeciwko niszczeniu systemu ochrony zdrowia przez rząd Donalda Tuska. W kilkudziesięciu miastach nagłaśniamy patologie, te lokalne i te ogólnokrajowe – szpitale zagrożone bankructwem, zamykane… pic.twitter.com/RFItD9cf2A
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) December 9, 2025
Czytaj: Trwa cicha likwidacja porodówek. Ministerstwo Zdrowia proponuje punkty rodzenia
Dodał także, że „w ciągu ostatnich 5 lat budżet NFZ uległ podwojeniu. Można oczywiście tłumaczyć, że koszty wzrosły, wynagrodzenia wzrosły, i to wszystko prawda… ale jeżeli w systemie jest dziś dwa razy tyle pieniędzy co 5 lat temu, a mimo to jakość i dostępność opieki zdrowotnej spada, to tego problemu nie rozwiąże się tylko dosypywaniem kolejnych miliardów”.
Bosak podkreślił potrzebę „głębokiej, systemowej reformy” i wskazał, że na czele systemu powinni stanąć fachowcy, a nie politycy, których wini za „konserwowanie systemowego marnotrawstwa w ochronie zdrowia”, tworzenie przywilejów dla obywateli Ukrainy oraz zamykanie ochrony zdrowia w czasie pandemii.
Wiceprzewodniczący klubu Konfederacji Michał Wawer przypomniał, że dwa lata temu Platforma Obywatelska wchodziła do władzy pod hasłami poprawy systemu ochrony zdrowia. „Obiecywali w swoich 100 konkretach nielimitowane dostępy do świadczeń, obiecywali – jednym słowem – że wszystko naprawią i wszystkim będzie w tym systemie lepiej” – zaznaczył.
Zobacz: Leki na HIV dla Ukrainy kosztowały Polskę 169 mln zł w latach 2022–2023
Poseł podkreślił, że „niestety, po dwóch latach widzimy, że z tego nic nie zostało, że po tych dwóch latach wszystkie istniejące już wcześniej tak głębokie, systemowe problemy systemu ochrony zdrowia przez te dwa lata uległy dalszemu pogłębieniu”.
Wawer zwrócił uwagę, że obywatele Ukrainy mają „gwarantowany dostęp do systemu nawet wtedy, kiedy nie płacą składek, które dla polskich obywateli są obowiązkowe”, co – jego zdaniem – stawia Polaków w gorszej sytuacji.
Członkowie Konfederacji postulują wprowadzenie w ochronie zdrowia zasad gospodarki rynkowej i konkurencji jako rozwiązania problemów systemu. Zdaniem partii, rozwiązaniem nie jest ciągłe dosypywanie pieniędzy, lecz likwidacja NFZ-u, wprowadzenie konkurujących kas chorych i systemu na wzór niemiecki (pieniądze idą do szpitala za konkretnym pacjentem).
Przeczytaj: NFZ twierdzi, że „zarabia” na leczeniu Ukraińców, choć system zdrowia traci miliardy
Zobacz także: Darmowa opieka zdrowotna dla Ukraińców w Polsce kosztowała 4,3 mld zł
Kresy.pl































