Niemiecki koncern tymczasowo zatrzymuje linie produkcyjne samochodów elektrycznych w Zwickau i Hanowerze. Spadek zainteresowania modelami na prąd oraz polityka celna w USA wymuszają korektę planów.
Volkswagen ogłosił tymczasowe wstrzymanie produkcji aut elektrycznych w dwóch swoich niemieckich zakładach – w Zwickau i Hanowerze. Powodem decyzji jest niższe niż oczekiwano zainteresowanie niektórymi modelami, w tym Audi Q4 E-Tron.
Przerwa w fabryce w Zwickau ma rozpocząć się 6 października i potrwać siedem dni. To właśnie tam montowane jest elektryczne Audi, które nie sprzedaje się tak dobrze, jak pierwotnie przewidywano – zwłaszcza na rynku amerykańskim. Gwoździem do trumny okazały się wysokie cła nałożone na importowane pojazdy przez administrację Donalda Trumpa, które nadal obowiązują.
Również zakład w Hanowerze przechodzi krótką, pięciodniową przerwę produkcyjną. Tam powstają m.in. ID. Buzz oraz Multivan T7 – modele, które także nie osiągnęły zakładanych wyników sprzedaży.
Zobacz: Opel nie zakończy produkcji samochodów spalinowych
Jak informuje agencja Bloomberg, podobne zmiany rozważane są również w fabryce w Emden. Planowane jest ograniczenie produkcji elektrycznych modeli ID.4 i ID.7 poprzez skrócenie czasu pracy lub nawet czasowe wstrzymanie montażu. Zmniejszenie skali działalności może wiązać się także z redukcją jednej ze zmian.
Warto dodać, że już pod koniec 2024 roku Volkswagen sygnalizował plany ograniczenia zdolności produkcyjnych o 700 tys. pojazdów do 2030 roku, co ma przełożyć się na likwidację 35 tys. miejsc pracy. Jednak obecne porozumienia ze związkami zawodowymi wykluczają zwolnienia w zakładach w Zwickau i Emden.
W Niemczech coraz głośniej mówi się o tym, że szybkie odejście od napędów spalinowych może mieć poważne konsekwencje gospodarcze, zwłaszcza jeśli nie zostanie poparte stabilnym popytem i odpowiednim wsparciem rynku.
Czytaj: Spadek popytu na auta elektryczne. Producenci wzywają UE do podjęcia pilnych działań
bloomberg.com / Kresy.pl






























