Ukraina rozpocznie 30 września prace poszukiwawczo-ekshumacyjne we wsi Jureczkowa na Podkarpaciu. Według wstępnych ustaleń ukraińskich historyków w tamtejszym lesie mogą znajdować się szczątki około 20 członków Ukraińskiej Powstańczej Armii. Jako punkt orientacyjny wskazywany jest stary kamienny krzyż, choć nie ma pewności, że właśnie w tym miejscu znajduje się zbiorowa mogiła.
Informację o rozpoczęciu działań przekazał w czwartek 25 września wiceminister kultury Ukrainy Andrij Nadżos podczas konferencji prasowej, w której uczestniczył również przewodniczący Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UIPN) Ołeksandr Ałfiorow. Nadżos zapowiedział, że wyjazd ekipy przygotowawczej odbędzie się dzień wcześniej, 29 września. „Strona polska zgodziła się na początek prac 30 września” – oznajmił.
Pierwszy etap działań przewiduje zdjęcie górnej warstwy gruntu, a w razie konieczności także wycinkę drzew, co wymagać będzie dodatkowych zgód lokalnych władz. Nadżos zaznaczył, że strona ukraińska zgłosiła polskim instytucjom konkretną działkę w lesie, którą zamierza badać.
Decyzję umożliwiającą rozpoczęcie ekshumacji wydał w czerwcu Instytut Pamięci Narodowej. Zgoda obejmuje cztery lokalizacje, w tym Jureczkową, Łasków koło Hrubieszowa i cmentarz w Przemyślu.
Rzecznik IPN, dr Rafał Leśkiewicz poinformował 10 czerwca Polską Agencję Prasową, że strona ukraińska zwróciła się do Instytutu z wnioskiem o możliwość przeprowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych w Jureczkowej. Wówczas nie podano, kogo miałyby dotyczyć te działania.
Dopiero Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej ujawnił portalowi ZAXID.NET, czyje groby zostaną objęte ekshumacją. Według ukraińskiej instytucji, strona polska wyraziła zgodę na prowadzenie badań poszukiwawczych i ekshumacyjnych w celu odnalezienia grobów ofiar komunistycznych z 1947 r. „To miejsce stało się pierwszym z listy miejsc pamięci narodu ukraińskiego na terenie Polski, dla którego uzyskano zgodę państwa polskiego na przeprowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych” – podkreślił UINP. Jak ustalił ZAXID.NET, w Jureczkowej pochowano 17 żołnierzy UPA poległych w walce z Armią Ludową. Zbiorowy pochówek w Jureczkowej został odkryty w 2021 r. przez pracowników lwowskiego przedsiębiorstwa „Dola”
Nadżos wskazał, że prace są efektem porozumień politycznych osiągniętych pod koniec 2024 r. pomiędzy Polską a Ukrainą. Strony wymieniły wówczas listy miejsc potencjalnych badań: Warszawa zgłosiła 13 lokalizacji na Ukrainie, a Kijów cztery na terenie Polski. „Ponieważ mowa o wspólnej historii, Ukraińcy, którzy od dawna przebywają na polskiej ziemi, również zasługują na szacunek i ponowne pochowanie. Ten etap jest dla nas nowy, ponieważ przez długi czas nie mieliśmy ani zezwoleń od strony polskiej, ani możliwości rozpoczęcia prac. Dlatego uważam, że jest to znaczący krok w kierunku zbliżenia dwóch zaprzyjaźnionych krajów, które mają wspólną granicę i wspólny cel w tej wojnie – zwycięstwo nad państwem agresorem” – powiedział Nadżos.
Zarówno ukraińskie, jak i polskie instytucje wskazują, że obecne działania stanowią element szerszego procesu wymiany i współpracy w zakresie badań historycznych oraz ekshumacji. W kwietniu 2025 r. rozpoczęto prace poszukiwawcze polskich ofiar na Ukrainie, m.in. w Puźnikach, gdzie 6 września odbyło się pierwsze ponowne pochowanie szczątków odnalezionych podczas ekshumacji.
Podczas tegorocznych ekshumacji odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób – kobiet, mężczyzn i dzieci. Zwracaliśmy uwagę, że ukraiński Instytut Pamięci Narodowej opisał ceremonię pogrzebową Polaków jako ofiary „sowieckich represji”. Później instytut skasował fragment o „sowieckich ofiarach” w relacji z pochówku po nagłośnieniu sprawy przez portal Kresy.pl. W tekście wciąż jednak nie było mowy o sprawcach – członkach UPA.
Mimo interwencji szef UIPN dalej podtrzymuje swoją narrację, twierdząc, że „akcja” w Puźnikach nie była ludobójstwem, a wieś współpracowała z NKWD przeciw Ukraińcom. Przedstawiciele ukraińskich władz, w tym Ukraińskiego IPN, twierdzą, że Polska „mniej więcej dwukrotnie” zawyża liczbę ofiar rzezi wołyńskiej. Powołują się na dotychczasowe wyniki prac w Puźnikach.
Czytaj także: Media: polskie MSZ rzekomo interweniowało po wypowiedziach szefa ukraińskiego IPN
Kresy.pl/Polskie Radio



























