W nocy z wtorku na środę ukraińskie drony uderzyły w kompleks petrochemiczny Gazprom Nieftiechim-Saławat w Baszkortostanie. To drugi atak na ten obiekt w ciągu tygodnia. Regionalne władze poinformowały o pożarze i prowadzonej ocenie szkód, nie zgłoszono ofiar.
Ukraińskie drony przeprowadziły kolejny atak na rosyjską infrastrukturę energetyczną. W środę rano władze regionu Baszkortostan potwierdziły, że celem była ponownie rafineria i zakłady petrochemiczne Gazprom Nieftiechim-Saławat. To drugi incydent w tym miejscu w ciągu niespełna tygodnia.
Radiy Chabirov, szef republiki Baszkortostanu, przekazał, że atak miał miejsce na terenie kompleksu znajdującego się ponad 1000 kilometrów od granicy z Ukrainą. Podkreślił, że w wyniku uderzenia nie odnotowano ofiar, a dokładny zakres zniszczeń jest obecnie ustalany. Nie podał natomiast, ile dronów brało udział w operacji ani o której godzinie doszło do zdarzenia.
Zobacz też: Atak na rosyjską rafinerię położoną ponad tysiąc kilometrów od granicy Ukrainy [+VIDEO]
Resort obrony Rosji w swoim porannym komunikacie dotyczącym nocnych ataków dronów na terytorium kraju nie uwzględnił incydentu w Baszkortostanie. Tymczasem w mediach społecznościowych opublikowano niezweryfikowane nagranie, na którym widać gęsty, czarny dym unoszący się nad zakładem. Mieszkańcy okolicznych miejscowości relacjonowali, że słyszeli serię głośnych eksplozji.
Kompleks Gazprom Nieftiechim-Saławat należy do największych tego typu instalacji w Rosji. Zdolności przerobowe zakładu sięgają 10 milionów ton rocznie, a jego produkcja obejmuje ponad 150 rodzajów paliw i wyrobów chemicznych. To właśnie ten obiekt był już celem ukraińskich dronów w czwartek poprzedniego tygodnia.
Ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną nasiliły się w ostatnich miesiącach. Od początku sierpnia, według danych agencji Reuters, Ukraina przeprowadziła uderzenia na co najmniej dziesięć rafinerii. W efekcie Rosja była zmuszona do ograniczenia mocy przerobowych nawet o 20 procent w pewnym okresie.
Konsekwencją tych działań stały się niedobory benzyny na rynku wewnętrznym, które przyczyniły się do rekordowych wzrostów cen hurtowych paliw. Sytuacja zmusiła rosyjskie koncerny do wprowadzenia zmian w planach produkcyjnych. Gazprom Nieft poinformował w ubiegłym tygodniu, że ze względu na decyzje władz mające na celu stabilizację dostaw na rynek krajowy, przesunięto planowane remonty w rafinerii w Omsku.
Z kolei rosyjski monopolista przesyłowy Transnieft miał ostrzec producentów, że jeśli ataki dronów będą powtarzać się na kluczowych obiektach, konieczne mogą być dalsze ograniczenia wydobycia i przetwarzania ropy.
Zakład Gazprom Nieftiechim Saławat był już celem ukraińskiego ataku w maju zeszłego roku.
Kresy.pl/The Moscow Times






























