Były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson w rozmowie z ukraińskim portalem Kyiv Independent skomentował incydent z rosyjskimi dronami, które wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną. Podkreślił, że reakcja NATO nie może oznaczać automatycznej odpowiedzi militarnej.

Były szef rządu Wielkiej Brytanii, Boris Johnson, udzielił wywiadu ukraińskiemu portalowi Kyiv Independent. Polityk został zapytany o sytuację związaną z rosyjskimi dronami, które naruszyły przestrzeń powietrzną Polski. W rozmowie wskazywał na ograniczenia i konsekwencje, jakie niosłaby ze sobą potencjalna reakcja Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Johnson, odnosząc się do dyskusji o tym, jak NATO powinno odpowiedzieć na podobne incydenty, stwierdził: „A co niby NATO miałoby zrobić? Wystrzelić termonuklearne pociski na Moskwę czy Smoleńsk?” W jego ocenie zdarzenie, w którym zarejestrowano 19 dronów, z których większość została zestrzelona, a nikt nie ucierpiał, nie może być traktowane jako przesłanka do podejmowania drastycznych kroków militarnych.

Były premier zaznaczył, że skala tego rodzaju incydentu powinna być analizowana w odniesieniu do rzeczywistych skutków. Dopiero w przypadku ofiar, jego zdaniem, pojawiłby się problem ewentualnych działań odwetowych. Johnson przestrzegł jednak, że podjęcie decyzji o ataku, na przykład na rosyjskie zakłady produkujące drony, mogłoby doprowadzić do dużej liczby ofiar po drugiej stronie. W takiej sytuacji – jak zauważył – pojawiłaby się poważna dyskusja, czy byłaby to odpowiedź proporcjonalna i możliwa do zaakceptowania przez opinię publiczną krajów członkowskich.

W rozmowie przypomniał również, że obowiązujący członków Sojuszu artykuł V Traktatu Waszyngtońskiego nie oznacza automatycznego uruchomienia odpowiedzi militarnej w momencie ataku na jedno z państw. Dokument zakłada wspólne działania obronne, ale ich charakter zależy od decyzji politycznej każdego z krajów członkowskich.

Zobacz też: Zełenski stawia tezy nazywane przez polski rząd “rosyjską propagandą”. Dotyczą zdolności obronnych Polski

Johnson zwrócił tym samym uwagę, że NATO musi zachować ostrożność i proporcjonalność w swoich działaniach wobec naruszeń przestrzeni powietrznej, nawet jeśli są one prowokacyjne ze strony Rosji. Według niego reakcja Sojuszu powinna uwzględniać realne skutki ataków, a także nastroje społeczne w poszczególnych państwach, które decydują o kształcie polityki obronnej.

Kresy.pl/Kyiv Independent

Tagi: , ,
forma płatności