Luigi Mangione, oskarżony o zabójstwo dyrektora generalnego UnitedHealth Group Briana Thompsona nie będzie sądzony za terroryzm, ani za zabójstwi pierwszego stopnia.

Sędzia stanowy Gregory Carro uznał we wtorek, że prokurator nie przedstawił dotychczas dowodów wskazujących, że Mangione porzez zamach na Thompsona chciał wywrzeć presję polityczną na rząd lub terroryzować społeczeństwo, a tak właśnie akt terrorystyczny definiuje stosowna amerykańska ustawa.

Sędzia oddalił także zarzuty zabójstwa pierwszego stopnia, czyli takiego, które zostało przeprowadzone z premedytacją, po zaplanowaniu, jak poinformowała telewizja TVN24. Sąd uznał, że ma do czynienia raczej z zabójstwem drugiego stopnia, nie obejmującego premedytacji. Oznacza to, że Mangione uniknie kary dożywocia bez możliwości wcześniejszego zwolnienia. Może natomiast usłyszeć wyrok od 15 do 25 lat.

Dodatkowo przeciwko Mangione wysunięto zarzuty związane z posiadaniem broni oraz fałszerstwem.

Dyrektor generalny UnitedHealth Group Brian Thompson zginął zastrzelony 4 grudnia zeszłego roku w Nowym Jorku. Zamachowiec pojawił się na miejscu pieszo, około 10 minut przed przybyciem Thompsona pod hotelem. Był zakapturzony, miał częściowo okrytą twarz. Oddał do menadżera kilka strzałów.

Mangione miał zostać ujęty z bronią i fałszywym dokumentem tożsamości pięć dni po zamachu.

Czytaj także: Mieszkaniec Żytomierza oskarżony o terroryzm

tvn24.pl/kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności