Operator systemu przesyłu gazu poinformował, że w czerwcu 2025 roku na Ukrainę sprowadzono 347,6 mln m³ rosyjskiego gazu za pośrednictwem europejskich operatorów. Import rośnie z powodu problemów z krajową produkcją i niedoborami w magazynach.
Według danych przedstawionych przez Operatora Systemu Przesyłu Gazu Ukrainy, w czerwcu 2025 roku do tego kraju sprowadzono 347,6 mln metrów sześciennych rosyjskiego gazu. Zdecydowana większość surowca trafiła na Ukrainę przez Węgry oraz Słowację – podaje portal wnp.
Portal „Strana” zwraca uwagę, że tym samym Ukraina w dalszym ciągu nabywa rosyjski gaz, choć formalnie odbywa się to poprzez europejskich pośredników. Jest to konsekwencja utrzymujących się problemów z własnym wydobyciem i konieczności uzupełniania rezerw energetycznych.
Zobacz też: GMK: Mimo sankcji UE sprowadza z Rosji prawie 3 mln ton surowców metalurgicznych
Ukraiński minister energetyki Herman Gałuszczenko potwierdził, że w tym roku kraj będzie musiał zwiększyć zakupy gazu z zagranicy. Jak zaznaczył, powodem jest zarówno spadek produkcji krajowej, jak i niewystarczające ilości gazu zgromadzonego w podziemnych magazynach.
– Ukraina w tym roku zmuszona jest sprowadzać większe wolumeny gazu z powodu problemów z produkcją oraz niedoboru zapasów w magazynach – powiedział Gałuszczenko.
Sytuację potwierdzają dane o stanie ukraińskich magazynów. 11 czerwca były szef ukraińskiego operatora systemu przesyłu gazu, Serhij Makogon, poinformował, że ilość dostępnego surowca w podziemnych magazynach spadła do rekordowo niskiego poziomu 2,02 mld metrów sześciennych. Jest to najniższy odnotowany wynik w historii ukraińskiego systemu gazowego.
Tak niski poziom zapasów rodzi poważne obawy związane z bezpieczeństwem energetycznym państwa, szczególnie w kontekście nadchodzącej zimy oraz trwającej wojny na Ukrainie. Deficyt gazu zmusza władze w Kijowie do szukania dodatkowych źródeł dostaw, mimo że formalnie od kilku lat deklarują uniezależnianie się od rosyjskich surowców.
Kresy.pl/wnp.pl































