W Bychawce Trzeciej pod Lublinem odnaleziono kolejnego rosyjskiego drona, po czym służby wyznaczyły strefę bezpieczeństwa i zabezpieczyły teren. Tego dnia dwie maszyny znaleziono także na Mazowszu, a łącznie ujawniono dziesięć dronów, z czego osiem w regionie lubelskim.
W środę w miejscowości Bychawka Trzecia, ok. 20 km na południe od Lublina, odnaleziono kolejnego drona. Właściciel posesji zauważył obiekt po powrocie z pracy – podał serwis Lublin112. Maszyna najprawdopodobniej zahaczyła o linię energetyczną i spadła na dach klatek dla królików. Na miejscu wyznaczono strefę bezpieczeństwa o promieniu kilkuset metrów, a działania prowadzą policja, straż pożarna oraz zespół ratownictwa medycznego. Działaniami służb kieruje Komendant Komisariatu Policji w Bychawie. Ze względów bezpieczeństwa rozważane jest kierowanie ruchu na objazdy, do czasu zakończenia sprawdzenia, czy obiekt nie stanowi zagrożenia.
Służby poinformowały, że odnalezione na terenie województwa lubelskiego drony to rosyjskie wojskowe bezzałogowce wielofunkcyjne. Zazwyczaj nie posiadają głowicy bojowej, jednak nie jest to normą.
🇵🇱🇷🇺🇺🇦
❗️ Przed kilkunastoma minutami znaleziono następnego drona. Tym razem w pobliżu Lublina. Jest to miejscowość Bychawka Trzecia. Jak wyjaśniał w rozmowie z nami właściciel posesji, obiekt zauważono po powrocie z pracy. Od wczesnego rana nikogo w domu nie było – informuje… pic.twitter.com/n8K3kISrKr— WarNewsPL (@WarNewsPL1) September 10, 2025
Tego samego dnia rano policja prowadziła poszukiwania miejsc, gdzie mogły spaść drony, które minionej nocy przekroczyły polską granicę. W ostatnich godzinach dwie maszyny odnaleziono na Mazowszu: w Nowym Mieście nad Pilicą oraz w Korytnicy. Według wcześniejszych ustaleń, do tej pory ujawniono dziesięć dronów, z czego osiem w regionie lubelskim. Na Lubelszczyźnie były to m.in. Czosnówka, Zabłocie-Kolonia, Wohyń, Wyhalew, Krzywowierzba-Kolonia, Wyryki, Wielki Łan oraz Cześniki. O odnalezieniu drona w Nowym Mieście nad Pilicą informowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
W nocy polską przestrzeń powietrzną miało naruszyć ponad 20 obiektów, z których część zestrzelono przy udziale holenderskich F-35. Premier Donald Tusk poinformował w Sejmie o 19 potwierdzonych przypadkach, podkreślając, że operacja trwała całą noc.
Źródła w NATO sugerują, że wtargnięcie rosyjskich dronów do polskiej przestrzeni powietrznej było najprawdopodobniej działaniem celowym. Mimo to Sojusz nie uznaje incydentu za bezpośredni atak. W sprawie ma obradować Rada Północnoatlantycka.
W związku z incydentami Polska uruchomiła Artykuł 4 NATO, przewidujący konsultacje sojuszników w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa państwa członkowskiego. Premier Donald Tusk odbył rozmowy z przywódcami europejskimi, którzy przedstawili propozycje wsparcia w zakresie obrony powietrznej Polski.
Kresy.pl/lublin112.pl






























