Ukraina próbuje sprowokować Węgry do wojny, grożąc bezpieczeństwu energetycznemu kraju – oświadczył w poniedziałek rzecznik koalicji w węgierskim Zgromadzeniu Narodowym.
Przedsawiciel koalicji Fideszy i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) Tamás Menczer. we wpisie zamieszczonym na Facebooku odrzucił niedawne wypowiedzi ukraińskiego ministra spraw zagranicznych Andrija Sybihy. „Ukraina stale atakuje bezpieczeństwo energetyczne Węgier, aby wciągnąć nas w wojnę, która nie ma z nami nic wspólnego” – uznał węgierski polityk, którego słowa przytoczył we wtorek portal About Hungary.
Zarazem przedstawiciel obozu rządzącego powiązał działania Ukrainy z czołową siłą opozycyjną, która stanowi obecnie dla koalicji Fidesz-KDNP poważne wyzwanie. “Działają jak Partia TISZA: to, co szkodzi Węgrom, przynosi korzyści im” – oświadczył Menczer.
Skrytykował ukraińskiego ministra spraw zagranicznych za twierdzenie, że Węgry nie powinny zbierać głosu w sprawie komentarzy Wołodymyra Zełenskiego. „Jeśli Zełenski zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Węgier – a tak właśnie było – to mamy wszelkie powody, by zabrać głos” – powiedział Menczer, podkreślając, że Węgry, jako kraj śródlądowy, mogą importować gaz i ropę jedynie rurociągami z Rosji.
Menczer dodał, że Węgry zdywersyfikowały już szlaki dostaw, wskazując na import rosyjskeigo gazu przez gazociąg Turk Stream przez Serbię. Stwierdził, że Ukraina dąży do przejęcią włądzy na Węgrami przez partią TISZA, ponieważ utworzony przez nią rząd będzie prowadził politykę proukraińską. Wedłgu polityka rząd taki będzie też popierany przez eurokratów. „Będziemy bronić Węgier również przed nimi” – oświadczył.
W ostatnim okresie siły ukraińskie trzykrotnie w ciągu dziewięciu dni atakowały elementy ropociągu „Przyjaźń” (Drużba) na terytorium Rosji.Z płynącej nim ropy nadal w poważnym stopniu korzystają Słowacja i Węgry.
Ministerstwa Spraw Zagranicznych tych dwóch skierowały wspólny list do wysokiej przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kai Kallas oraz do komisarza UE ds. energii Dana Jørgensena, domagając się, aby Komisja natychmiast zagwarantowała wypełnianie zobowiązań dotyczących bezpieczeństwa dostaw energii do państw członkowskich, co upubliczniła jako pierwsza Bratysława. Powołano się na oświadczenie KE z 27 stycznia w którym Komisja podkreślała, iż integralność infrastruktury energetycznej zaopatrującej państwa UE jest kwestią bezpieczeństwa całej Wspólnoty.
24 sierpnia dziennikarze zapytali Zełenskiego, czy w wyniku ostrzałów rurociągu oraz po jego rozmowach z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawie zniesienia węgierskiego weta Ukraina na przystąpienie tego państwa do USA, Kijów zyskał większą możliwość wywierania nacisku na premiera Viktora Orbána. Prezydent Ukrainy odpowiedział: „Zawsze wspieraliśmy przyjaźń między Ukrainą a Węgrami. A teraz istnienie przyjaźni zależy od stanowiska Węgier” – co jest czytelna aluzją do nazwy rurociągu.
Węgry już odpowiedziały grożąc wstrzymaniem dostaw energii elektrycznej, a Słowacja oleju napędowego.
abouthungary.hu/kresy.pl
































