Amerykańskie środki masowego przekazu podały w sobotę informację o przeszukaniach w domu i biurze byłego doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona.
Funkcjonariusze Federalnego Biura Śledczego mieli wkroczyć do lokali Boltona w piątek wczesnym rankiem, podał “The Independent”. Działania te zostały podjęte w ramach wznowionego śledztwa w sprawie opisania przez Boltona informacji niejawnych w jego książce wydanej w 2020 roku, jak twierdzą dwa źródła, na które powołuje się CNN.
W latach 2018-2019 Bolton był doradcą do spraw bezpieczeństwa narodowego Donalda Trumpa. Jego nominacja była pewnym zaskoczeniem. Bolton był jednym z czołowych neokonseratystów, promotorem zbrojnych internwencji za czasów prezydentury George’a Busha juniora, w czasach rządów którego objął funkcję przedstawiciela USA przy ONZ w latach 2005-2006.
Został odwołany przez Trumpa przed końcem kadencji i od tego czasu coraz ostrzej krytykował byłego pryncypała. Szczególnie ostro Bolton wypowiada się o nim po powrocie do władzy, zwłaszcza w kontekście polityki Trumpa wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. Bolton jest zwolennikiem silnego wspierania Ukrainy i zdecydowanie antyrosyjskiego kursu.
Zapytany w piątek o przeszukanie, Trump powiedział reporterom, że „nic o tym nie wie”. Dodał, że spodziewa się, że Departament Sprawiedliwości poinformuje go o tym prawdopodobnie później tego samego dnia.
„Kiedy go zatrudniłem, spełnił swoją rolę, bo, jak wiadomo, był jednym z tych, którzy zmusili Busha do przeprowadzenia absurdalnych bombardowań na Bliskim Wschodzie. Bolton zawsze chce zabijać ludzi i jest bardzo kiepski w tym, co robi, ale dla mnie sprawdził się znakomicie” – skomentował Trump.
Wiceprezydent J. D. Vance powiedział później w wywiadzie, że „utajnione dokumenty są z pewnością częścią” motywacji stojącej za śledztwem, „ale myślę, że istnieje szerokie zaniepokojenie dotyczące ambasadora Boltona”. Vance zaprzeczył, jakoby przeszukanie miało podłoże polityczne, określając je jako część operacji gromadzenia dowodów „kierowanej prawem, a nie polityką”.
Sam Bolton stwierdził w komentarzu, że nie był uprzedzony o działaniach śledczych.
edition.cnn.com/independent.co.uk/kresy.pl
































