Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiedziało nowelizację ustawy o broni i amunicji, która ma wprowadzić większy nadzór nad dostępem do broni czarnoprochowej. Projekt zmian jest obecnie analizowany i konsultowany w ramach specjalnego zespołu legislacyjnego.

Jak wyjaśnił wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, rozważane są dwa warianty – wprowadzenie obowiązku uzyskania pozwolenia na posiadanie tego rodzaju broni albo ograniczenie się do jej rejestracji, na wzór przepisów dotyczących broni pneumatycznej.

Do zmian wezwała opozycja. Posłowie Koalicji Obywatelskiej Iwona Krawczyk i Adam Krzemiński w interpelacji wskazywali, że broń czarnoprochowa, mimo historycznego charakteru, pozostaje śmiertelnie niebezpieczna i dziś pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą państwa.

Prace nad zaostrzeniem przepisów trwają od jesieni ubiegłego roku, kiedy to powołano zespół ekspercki złożony z przedstawicieli MSWiA oraz policji. Impulsem były dwa głośne przypadki użycia broni czarnoprochowej przeciwko funkcjonariuszom – w 2023 roku na Dolnym Śląsku zginęło dwóch policjantów, a w lipcu 2024 r. w Bolesławcu kolejny został ciężko ranny.

Ówczesny szef MSWiA Tomasz Siemoniak podkreślał wówczas, że konieczne jest uporządkowanie tej sfery prawnej, jednak bez działań podejmowanych pod wpływem emocji.

CZYTAJ TAKŻE: Jak zacząć przygodę z bronią czarnoprochową? Poradnik dla początkujących

Jak informowaliśmy w ub. roku, zarząd NSZZ Policjantów zwrócił się do ministra Spraw Wewnętrznych, żeby broń czarnoprochowa podlegała reglamentacji tak jak każda inna broń. Żeby kupić broń czarnoprochową, wystarczy mieć ukończone 18 lat. To efekt przepisów wprowadzonych w 1999 roku, których celem było zapobieżenie kłopotów u osób, które dziedziczą przestarzałą broń. W nowelizacji z 2003 roku dostęp poszerzono również o repliki takich broni, które zostały wyprodukowane przez rokiem 1885. Zdaniem policjantów, Polacy posiadają ponad pół miliona sztuk takiej broni.

Kresy.pl / infosecurity24.pl

Tagi: , ,
forma płatności