Porozumienia szczecińskie podpisano przed gdańskimi. 18 sierpnia 1980 rozpoczął się Szczeciński Sierpień

Szczeciński Sierpień 1980 roku rozpoczął się 18 sierpnia w Stoczni Remontowej „Parnica”. Wkrótce do protestu dołączyły dwa wydziały Stoczni im. Adolfa Warskiego oraz pracownicy Stoczni Remontowej „Gryfia”.

Już tego samego dnia w świetlicy Stoczni im. Warskiego spotkały się delegacje strajkujących załóg. W wyniku rozmów powołano Międzyzakładowy Komitet Strajkowy (MKS), na czele którego stanął Marian Jurczyk, a jego zastępcami zostali Kazimierz Fischbein i Marian Juszczuk.

Pierwszej nocy sformułowano 36 postulatów. Na czoło wysunęło się żądanie prawa do tworzenia niezależnych od władz związków zawodowych, co było postulatem nie tylko socjalnym, ale przede wszystkim politycznym. Obok znalazły się żądania poprawy warunków pracy i życia – podwyżek płac, lepszego zaopatrzenia w żywność, podniesienia świadczeń socjalnych, a także przyznania wolnych sobót.

Strajk szybko ogarnął całe miasto. 19 sierpnia na ulice nie wyjechały autobusy i tramwaje, a do akcji przyłączały się kolejne przedsiębiorstwa, instytucje i zakłady z województwa szczecińskiego. Szczecin w krótkim czasie stał się jednym z dwóch najważniejszych ośrodków protestu w Polsce, obok Gdańska. Władze musiały podjąć negocjacje – do miasta przyjechał wicepremier Kazimierz Barcikowski. Rozmowy z przedstawicielami MKS były trudne i wielokrotnie przerywane. Władze próbowały marginalizować polityczny wymiar żądań, jednak strajkujący nie ustępowali, konsekwentnie podkreślając wagę postulatu o wolnych związkach zawodowych.

Protest wiązał się z trudnościami dla miasta, ale wyzwolił w mieszkańcach ukryte pokłady euforii i nadziei. Teresa Hulboj wspominała:

„W związku ze strajkami, niekursującą komunikacją […] ludzie nie mogli dojechać tam, gdzie chcieli, także do stoczni, żeby zobaczyć, co się dzieje, występowały problemy z zaopatrzeniem, z kupnem jedzenia itd. I w tej sytuacji faktycznie odczuwało się ogromną życzliwość, której już nigdy później nie doświadczyłam w takim stopniu. Pamiętam na przykład, że ludzie stali na przystankach, choć wiadomo było, że tramwaj czy autobus nie przyjedzie. Ale zatrzymywały się prywatne samochody, których kierowcy pytali, gdzie kogoś podwieźć. To się nigdy wcześniej nie zdarzało. […] Poza tym ludzie stali na tych przystankach, rozmawiali, uśmiechali się do siebie, komentowali w jakiś sposób tę sytuację, ale nikt nie miał pretensji o to, że komunikacja nie kursuje”.

Rozszerzająca się fala protestów i determinacja robotników zmusiły stronę rządową do ustępstw. Po kilkunastu dniach napiętych rozmów, 30 sierpnia 1980 roku w świetlicy Stoczni im. Warskiego podpisano Porozumienie Szczecińskie. Dokument przewidywał m.in. powołanie niezależnych, samorządnych związków zawodowych, ochronę praw ludzi pracy i obywateli, zakaz represji wobec działaczy, a także poprawę sytuacji socjalnej. Było to pierwsze z serii porozumień zawartych między władzami PRL a komitetami strajkowymi – jeszcze przed słynnym porozumieniem gdańskim.

Znaczenie Szczecina w wydarzeniach sierpnia 1980 roku jest ogromne. To tu zainicjowano proces, który szybko objął cały region, zrzeszając setki zakładów. To tu stworzono jeden z dwóch głównych ośrodków rodzącej się „Solidarności”. Strajkujący pokazali, że potrafią działać wspólnie, w duchu odpowiedzialności nie tylko za własny zakład, lecz za całą społeczność. Strajkowa codzienność toczyła się w atmosferze niepewności i zagrożenia, ale także niezwykłej solidarności – mieszkańcy miasta wspierali robotników, organizując pomoc i posiłki.

Czytaj też: Solidarność była ruchem niepodległościowym

Szczeciński Sierpień stał się impulsem do dalszych przemian ustrojowych. Choć w powszechnej pamięci dominuje obraz Gdańska i 21 postulatów, to właśnie w Szczecinie podpisano pierwsze porozumienie z władzami, otwierając drogę do powstania masowego ruchu społecznego NSZZ „Solidarność”. Dzięki determinacji robotników i przywódców MKS Szczecin zapisał się jako kluczowy ośrodek protestów, które zmieniły bieg historii Polski.

Kresy.pl / Przystanek Historia

Czytaj też: To nie były wybory, tylko referendum. 4 czerwca

Tagi: , , , ,
forma płatności