Sławomir Mentzen odpowiedział na wpis wiceszefa MON Cezarego Tomczyka, który zapowiedział, że w 2028 r. produkcja amunicji osiągnie 200 tys. szt. rocznie. Lider Konfederacji ocenił, że „celem tego rządu jest osiągnięcie za kilka lat produkcji, wystarczającej na miesiąc z hakiem obrony”. Dla porównania Ukraina codziennie zużywa ok. 5 tys. szt. amunicji, a w zeszłym roku jej produkcja wzrosła do 2,5 mln szt. Niezależnie od wzrostu, media branżowe i gospodarcze podkreślają, że skala produkcji wciąż nie pokrywa całości potrzeb frontowych.
W poniedziałek premier Donald Tusk wraz z wiceszefem MON Cezarym Tomczykiem odwiedzili Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” w Bydgoszczy, jednego z największych na świecie producentów trotylu i materiałów wybuchowych. Podczas wizyty przedstawiono informacje o stanie i planach krajowej produkcji amunicji artyleryjskiej kal. 155 mm. Według szefa rządu w grudniu 2023 r., po powołaniu jego gabinetu, produkcja tego typu pocisków w Polsce wynosiła ok. 5 tys. sztuk rocznie. Donald Tusk stwierdził, że „w tym roku osiągniemy blisko 30 tys. a zamiarem ambitnym i bardzo realistycznym jest też to, że w perspektywie kolejnych dwóch lat osiągniemy pułap blisko 200 tys. rocznie”. Ocenił także, że taki poziom powinien zapewnić 100 proc. potrzeb polskiej armii w odniesieniu do tego typu amunicji.
Czytaj: Polska planuje samowystarczalność w produkcji amunicji wielkokalibrowej do 2028 roku
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk w swoich wypowiedziach i wpisach doprecyzował skalę potrzeb oraz dynamikę wzrostu produkcji. Zwrócił uwagę, że „Ukraina na froncie używa ok 5 tys. sztuk amunicji 155 mm dziennie”. Wskazał też, iż „produkcja amunicji 155 mm 2023 r. za PiS to tylko 5 tys. sztuk rocznie”. Jak dodał, „Dziś to już około 50 tys. sztuk rocznie. W 2028 produkcja osiągnie 200 tysięcy sztuk rocznie. Całość produkcji wraz z licencją będzie w naszym kraju. Rząd Donalda Tuska przeznaczył 2,5 mld zł na budowę trzech nowych fabryk amunicji. 2 mld zł przekazał MON”. Według Tomczyka „suwerenność amunicyjna to nasz absolutny cel w zakresie obronności”.
Na deklaracje zareagował Sławomir Mentzen. W komentarzu zamieszczonym na X stwierdził: „Produkujemy rocznie amunicji artyleryjskiej na kilka dni wojny”. Napisał także, że „celem tego rządu jest osiągnięcie za kilka lat produkcji, wystarczającej na miesiąc z hakiem obrony”. W odniesieniu do priorytetów wydatkowych władzy dodał: „Jesteście niepoważni. Ładujecie kasę w jachty i swingersów, a nie jesteście w stanie zapewnić wojsku amunicji”.
Tomczyk właśnie potwierdził coś, o czym mówię od dawna. Produkujemy rocznie amunicji artyleryjskiej na kilka dni wojny.
A celem tego rządu jest osiągnięcie za kilka lat produkcji, wystarczającej na miesiąc z hakiem obrony.
Jesteście niepoważni. Ładujecie kasę w jachty i… https://t.co/qarqrbAOLh
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 11, 2025
Roczna produkcja amunicji w Polsce wystarczy na kilka dni wymiany ognia
Przypominamy, że na początku lipca Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała umowę z Ministerstwem Aktywów Państwowych na dofinansowanie w wysokości 2,4 mld zł, które przeznaczone zostanie na rozbudowę produkcji amunicji 155 mm. Inwestycje obejmą cztery spółki PGZ, a moce produkcyjne mają wzrosnąć nawet do 180 tys. pocisków rocznie.
Obecnie krajowe zdolności produkcyjne amunicji 155 mm wynoszą ok. 20 tys. sztuk rocznie, czyli tyle, ile ukraińskie wojsko zużywa w ciągu 2 dni. Według ekspertów – zapotrzebowanie polskich sił zbrojnych wynosi około 3 mln pocisków, czyli tyle, ile wynosi rosyjska produkcja. Dla porównania, cała Europa produkuje tylko 1,5 mln sztuk.
Jak informowaliśmy, Polska Grupa Militarna oraz Grupa Niewiadów podpisały umowę z Forum 119 FIZ, finansowanym przez Grupę Fidera, dotyczącą wspólnego przedsięwzięcia gospodarczego (umowa JV). Pozyskane 250 mln zł zostanie przeznaczone na budowę i uruchomienie nowoczesnej fabryki elaboracji amunicji o planowanej zdolności produkcyjnej 120 tys. sztuk rocznie, z możliwością rozbudowy do 180 tys. sztuk rocznie.
Amunicję artyleryjską 155 mm zaczął produkować także Mesko. W maju pisaliśmy, że z linii produkcyjnej zakładu zeszły pierwsze tysiące sztuk amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, a spółka planuje osiągnąć zdolność produkcyjną na poziomie 150 tysięcy pocisków rocznie.
12 czerwca premier Donald Tusk odwiedził zakłady MESKO w Skarżysku-Kamiennej, gdzie oficjalnie otwarto nową halę produkcyjną w ramach strategicznej inwestycji „Projekt 400”. W przemówieniu szef rządu zapowiedział kontynuację repolonizacji przemysłu obronnego oraz podkreślił konieczność odbudowy krajowego potencjału zbrojeniowego.
„Mówimy o milionie pocisków dziennie, które będą produkowane w nowej linii w MESKO” – zapowiedział premier, dodając, że to realny przełom w zakresie bezpieczeństwa i niezależności Polski. Na profilu Polskiej Grupy Zbrojeniowej na platformie X pojawiła się z kolei informacja o 250 mln sztuk nabojów produkowanych rocznie.
Kresy.pl/X































