Komisja Europejska nie otrzymała jeszcze dokumentów dotyczących budzących wątpliwości projektów w ramach KPO. Jak podkreśla rzecznik KE, to Polska w pierwszej kolejności powinna zbadać sprawę i – jeśli zajdzie taka potrzeba – wdrożyć działania naprawcze.

Rzecznik Komisji Europejskiej Maciej Berestecki przekazał, że „Polska ma obowiązek podjąć działania wyjaśniające” w związku z doniesieniami o możliwych nieprawidłowościach w realizacji Krajowego Planu Odbudowy – informuje w sobotę serwis RMF FM. Przedstawiciel KE podkreślił, że to polskie władze muszą w pierwszej kolejności zareagować i wdrożyć ewentualne środki naprawcze.

Z informacji przekazanych przez służby prasowe KE wynika, że „obowiązkiem państw członkowskich jest podjęcie wszelkich odpowiednich środków w celu ochrony interesów finansowych Unii, w tym zapewnienie korekt i, w razie potrzeby, wszczęcie postępowania prawnego w celu odzyskania sprzeniewierzonych środków”.

Według ustaleń dziennikarki Katarzyny Szymańskiej-Borginon, Komisja oceni kontrowersyjne projekty dla mikrofirm dopiero wtedy, gdy Polska złoży formalny wniosek o wypłatę środków – co ma nastąpić w listopadzie. Do tego czasu Bruksela nie ma dostępu do szczegółowych danych, więc nie może ocenić, czy inwestycje są zgodne z kryteriami KPO.

KE podkreśla również, że dotąd żadne unijne środki nie zostały jeszcze wydane na te konkretne projekty – pieniądze wypłacane są dopiero po realizacji założonych celów. Jeśli jednak okaże się, że państwo członkowskie działa nieskutecznie, może dojść do interwencji ze strony unijnych instytucji, takich jak OLAF (Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych) czy EPPO (Europejska Prokuratura).

W ramach KPO działa system kontroli, który określa, jakie instytucje krajowe powinny reagować w przypadku podejrzenia nieprawidłowości, takich jak korupcja czy defraudacja. Jak czytamy w oświadczeniu Komisji przesłanym RMF FM:
„Jeżeli zobaczymy, że to nie działa, to wkracza europejska prokuratura i OLAF”.

W sytuacji, gdy zostaną stwierdzone nadużycia, Komisja może rozpocząć procedurę odzyskiwania środków, a także przeanalizować funkcjonowanie całego krajowego systemu nadzoru. W razie potrzeby sprawa może zostać przekazana do formalnego śledztwa przez OLAF.

Na stronie rządowej pojawiła się interaktywna mapa, która ujawnia, na co dokładnie przeznaczono pieniądze z unijnego programu. Okazuje się, że niektóre firmy otrzymały dotacje na inwestycje, takie jak jachty, meble, sauny, solaria, wirtualne strzelnice czy platformy do gry w brydża. Informacje te szybko wywołały polityczną burzę. Prokuratura Regionalna w Warszawie ogłosiła, że w związku z medialnymi doniesieniami rozpoczęła z urzędu czynności sprawdzające dotyczące możliwych nieprawidłowości w rozdziale tych środków.

Zobacz: Afera KPO. Miliony na ochronę zdrowia także „wywalone w błoto”?

Przeczytaj: Poseł KO o dotacjach z KPO: Połowa moich znajomych i rodziny dostała dofinansowanie

rmf24.pl / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności