„Halo, tu mówi «Błyskawica»!” Pierwsza audycja powstańczego radia

Wieczorem 8 sierpnia 1944 roku, po kilku dniach gorączkowych przygotowań, w eter popłynęły pierwsze słowa powstańczej radiostacji Armii Krajowej.

W radioodbiornikach rozbrzmiały słowa spikera Polskiego Radia, Zbigniewa Świętochowskiego: „Halo, tu mówi «Błyskawica»! Stacja nadawcza Armii Krajowej w Warszawie…”

Był to historyczny moment – w okupowanej, płonącej Warszawie ruszyła emisja programu, który przez blisko dwa miesiące miał nie tylko informować i podtrzymywać ducha walki, ale także nieść głos walczącej stolicy na cały świat.

Radiostacja „Błyskawica” – nazwana na cześć słynnego polskiego niszczyciela – powstała dzięki determinacji ludzi związanych z Biurem Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK. Twórcą był Antoni Zębik, ps. „Biegły”, krótkofalowiec, żołnierz Armii Krajowej. Urządzenie zaczęło powstawać na kilka miesięcy przed wybuchem powstania. Nadajnik, o mocy 200 watów, skonstruowano w 1943 roku w Częstochowie.

Sprzęt, przechowywany w konspiracyjnych skrytkach, trafił do Warszawy w dramatycznych okolicznościach: część wyposażenia została w pierwszych godzinach Powstania przeniesiona pod ostrzałem, a śmierć jednego z organizatorów, Stefana Chojnackiego, opóźniła start rozgłośni.

Dodatkowym problemem była wilgoć, która uszkodziła urządzenia podczas transportu. Brakujące elementy pozyskiwano z niemieckiej radiostacji zdobytej przy ul. Kredytowej oraz z gmachu Poczty Głównej. Dopiero 7 sierpnia udało się rozpiąć antenę na dachu gmachu PKO przy ul. Jasnej 9, a dzień później – uruchomić emisję. Potwierdzenie z BBC, że sygnał jest doskonale słyszalny w Londynie, dodało radiowcom skrzydeł.

Program „Błyskawicy” obejmował wiadomości z frontu, komunikaty dowództwa, reportaże, wiersze, pieśni wojskowe oraz audycje w języku angielskim i niemieckim. Za polską część odpowiadał Stanisław Zadrożny „Pawlicz”, a głównym spikerem był Zbigniew Świętochowski „Krzysztof”. Teksty w języku angielskim przygotowywał Jan Nowak-Jeziorański, a odczytywał m.in. pilot RAF-u John Ward. Oprawę muzyczną zapewniał Olgierd Straszyński, a techniczne zaplecze – zespół pod kierunkiem komendanta stacji Jana Gieorgicy „Grzegorzewicza”.

Sygnałem rozpoznawczym była melodia „Warszawianki”, otwierająca i zamykająca każdą audycję. Dzięki korzystnym warunkom propagacji fala „Błyskawicy” docierała nie tylko do okupowanej Polski, lecz także do wielu krajów Europy, a nawet do Stanów Zjednoczonych.

Czytaj też: Można było przesłać do 25 słów, listonosze chętnie przyjmowali bandaże. Powstańcza Harcerska Poczta Polowa

Radiostacja kilkakrotnie zmieniała lokalizację, by uniknąć niemieckiego namierzenia: z Jasnej 9 przeniesiono ją do kawiarni „Adria” przy ul. Moniuszki 10, następnie do dawnej ambasady ZSRR na ul. Poznańskiej 15, a we wrześniu – do Biblioteki Publicznej przy ul. Koszykowej 26.

„Błyskawica” nadawała codziennie w kilku pasmach godzinowych. Była nie tylko narzędziem łączności, ale też symbolem trwania. Do słuchaczy płynęły słowa otuchy: o odwadze kobiet Warszawy, o walczących dzieciach, o niezłomnym duchu miasta. Radiostacja przypominała światu o dramacie stolicy i wzywała aliantów do pomocy.

4 października 1944 roku, dwa dni po podpisaniu kapitulacji, „Błyskawica” nadała ostatni, dziesięciominutowy program. Po pożegnaniu się z odbiorcami komendant Gieorgica zniszczył nadajnik, by nie wpadł w ręce Niemców.

Dziś replika stacji, z oryginalnym kryształem-nadajnikiem, znajduje się w Muzeum Powstania Warszawskiego. „Błyskawica” pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Powstania.

Kresy.pl / Polskie Radio / MuzHP

 

Tagi: , , , ,
forma płatności