Imigrant z Maroka znieważył Grób Nieznanego Żołnierza. Zapalił na nim papierosa [+VIDEO]

Marokańczyk wszedł na Grób Nieznanego Żołnierza i podpalił papierosa jego płonieniem. Cudzoziemiec został aresztowany za profanację, a jego pozwolenie na pobyt w kraju zostało cofnięte. Według mediów już wcześniej miał problemy z prawem.

6 sierpnia w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z Francji, na których widać cudzoziemca ubranego w dresy, który na oczach turystów wchodzi na płytę Grobu Nieznanego Żołnierza z lat I wojny światowej. Klęka na niej i zapala papierosa przy wiecznym ogniu, symbolu ofiary francuskich żołnierzy.

Zaraz po opublikowaniu nagrania, minister delegowana ds. pamięci i spraw weteranów, Patricia Mirallès, potępiła zachowanie cudzoziemca i skontaktowała się z prokuraturą. Komendant policji paryskiej, Laurent Nuñez, zgłosił incydent na podstawie art. 40 Kodeksu postępowania karnego. Niecałe 24 godz. później mężczyzna, zidentyfikowany jako 47-letni Hamdi Hakim, obywatel Maroka. Po umieszczeniu w areszcie policyjnym przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Media podają, że sprawca już wcześniej miał problemy z prawem, w przeszłości dopuścił się agresywnych zachowań i kradzieży. Mężczyzna posiadał ważne pozwolenie na pobyt w kraju do końca października 2025. Zostało ono cofnięte po prowokacji.

Grób Nieznanego Żołnierza, znajdujący się pod Łukiem Triumfalnym od 1920 r., stanowi jedno z najważniejszych miejsc pamięci narodowej we Francji. Symboliczny płomień, rozpalany każdego wieczoru przez stowarzyszenie „La Flamme sous l’Arc de Triomphe”, jest hołdem oddawanym poległym żołnierzom, zwłaszcza z okresu I wojny światowej. Generał Bruno Dary, przewodniczący Komitetu Płomienia, przypomniał o znaczeniu tego miejsca, podkreślając, że każda ceremonia ponownego rozpalenia płomienia stanowi akt pamięci o bohaterach narodowych.

Może Cię zainteresować: W centrum Manchesteru odbył się marsz przeciwko imigracji

Zobacz też: Prawie połowa Francuzów nie chce żadnej imigracji do swojego kraju

Według informacji przekazanych przez samego prezydenta Emmanuela Macrona, za połowę przestępstw popełnianych w stolicy kraju odpowiedzialni są imigracji z Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Dokładniej, imigranci odpowiadają za 48 proc. przestępstw popełnionych w Paryżu, mimo stanowienia zaledwie 12,7 proc. populacji kraju. Francuzi mają coraz niższe poczucie bezpieczeństwa. Od roku 2000 liczba morderstw i prób usiłowania zabójstwa wzrosła o 91 proc. Wskaźnik przestępczości wśród imigrantów jest z pewnością wyższy. Francja nie rejestruje pochodzenia etnicznego przestępców, rozróżnia jedynie te popełnione przez obywateli oraz imigrantów. Nie wiadomo, ilu obywateli, którzy popełnili przestępstwo, ma obce etnicznie pochodzenie.

Kresy.pl/frontieresmedia.fr

Tagi: , ,
forma płatności