Marokańczyk wszedł na Grób Nieznanego Żołnierza i podpalił papierosa jego płonieniem. Cudzoziemiec został aresztowany za profanację, a jego pozwolenie na pobyt w kraju zostało cofnięte. Według mediów już wcześniej miał problemy z prawem.
6 sierpnia w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z Francji, na których widać cudzoziemca ubranego w dresy, który na oczach turystów wchodzi na płytę Grobu Nieznanego Żołnierza z lat I wojny światowej. Klęka na niej i zapala papierosa przy wiecznym ogniu, symbolu ofiary francuskich żołnierzy.
🔴 FLASH | L'homme qui a allumé sa CLOPE avec la flamme du Soldat inconnu est Hamdi Hakim, Marocain, titre de séjour valide jusqu'à fin octobre 2025 et 21 MENTIONS AU TAJ (vol, violence, outrage, rébellion, injure..) (VA)pic.twitter.com/ZDhlmcSx6A
— SIRÈNES (@SirenesFR) August 5, 2025
Zaraz po opublikowaniu nagrania, minister delegowana ds. pamięci i spraw weteranów, Patricia Mirallès, potępiła zachowanie cudzoziemca i skontaktowała się z prokuraturą. Komendant policji paryskiej, Laurent Nuñez, zgłosił incydent na podstawie art. 40 Kodeksu postępowania karnego. Niecałe 24 godz. później mężczyzna, zidentyfikowany jako 47-letni Hamdi Hakim, obywatel Maroka. Po umieszczeniu w areszcie policyjnym przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Media podają, że sprawca już wcześniej miał problemy z prawem, w przeszłości dopuścił się agresywnych zachowań i kradzieży. Mężczyzna posiadał ważne pozwolenie na pobyt w kraju do końca października 2025. Zostało ono cofnięte po prowokacji.
Grób Nieznanego Żołnierza, znajdujący się pod Łukiem Triumfalnym od 1920 r., stanowi jedno z najważniejszych miejsc pamięci narodowej we Francji. Symboliczny płomień, rozpalany każdego wieczoru przez stowarzyszenie „La Flamme sous l’Arc de Triomphe”, jest hołdem oddawanym poległym żołnierzom, zwłaszcza z okresu I wojny światowej. Generał Bruno Dary, przewodniczący Komitetu Płomienia, przypomniał o znaczeniu tego miejsca, podkreślając, że każda ceremonia ponownego rozpalenia płomienia stanowi akt pamięci o bohaterach narodowych.
Może Cię zainteresować: W centrum Manchesteru odbył się marsz przeciwko imigracji
Zobacz też: Prawie połowa Francuzów nie chce żadnej imigracji do swojego kraju
Według informacji przekazanych przez samego prezydenta Emmanuela Macrona, za połowę przestępstw popełnianych w stolicy kraju odpowiedzialni są imigracji z Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Dokładniej, imigranci odpowiadają za 48 proc. przestępstw popełnionych w Paryżu, mimo stanowienia zaledwie 12,7 proc. populacji kraju. Francuzi mają coraz niższe poczucie bezpieczeństwa. Od roku 2000 liczba morderstw i prób usiłowania zabójstwa wzrosła o 91 proc. Wskaźnik przestępczości wśród imigrantów jest z pewnością wyższy. Francja nie rejestruje pochodzenia etnicznego przestępców, rozróżnia jedynie te popełnione przez obywateli oraz imigrantów. Nie wiadomo, ilu obywateli, którzy popełnili przestępstwo, ma obce etnicznie pochodzenie.
Kresy.pl/frontieresmedia.fr































