W nocy z 1 na 2 sierpnia 1943 roku kolonia Leonówka – zamieszkana przez około 300 Polaków oraz kilka rodzin ukraińskich – została zaatakowana przez około 100-osobowy oddział Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
Napastnicy przybyli od strony wsi Żelanka (gmina Tuczyn). Otoczyli miejscowość i przystąpili do brutalnej eksterminacji jej mieszkańców. Kolejno atakowano uśpione domy – do izb wrzucano granaty, budynki podpalano, a uciekających mieszkańców mordowano ogniem broni palnej lub siekierami.
Czytaj też: „Myśmy się nie bali śmierci, tylko sposobu, w jaki umrzemy”. Rocznica „Krwawej Niedzieli” na Wołyniu
Zginęło około 150 osób. Ofiary pozostawiono w miejscach śmierci, ciała spaliły się wraz z zabudowaniami lub leżały w zaroślach i na drogach.
Zbrodnia miała swoją kontynuację w kolejnych dniach. 2 lub 3 sierpnia upowcy zatrzymali grupę polskich uchodźców z Kudranki przejeżdżających przez spaloną Leonówkę. Po odebraniu im dobytku Ukraińcy zaprowadzili ich do lasu i tam rozstrzelali. Zginęły 42 osoby.
Łącznie w Leonówce i jej okolicach zamordowano w tych dniach około 190 Polaków. Miejsce to upamiętniono m.in. na Pomniku Rzezi Wołyńskiej w Warszawie.
Nadal nie znamy miejsc, liczb, nazwisk
Do dziś nie znamy dokładnej liczby ofiar ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Wciąż brakuje pełnego wykazu miejscowości, w których dochodziło do mordów na ludności polskiej. Mimo że od tamtych tragicznych wydarzeń minęło już ponad osiemdziesiąt lat, nadal nie dysponujemy kompleksową mapą dołów śmierci, ani pełnym spisem cmentarzy, pojedynczych i zbiorowych mogił, w których spoczywają obywatele II Rzeczypospolitej – ofiary jednej z największych zbrodni na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.
Czytaj też: Tak powstały sotnie UPA
Szacuje się, że łącznie polskich ofiar banderowców we wszystkich województwach Wołynia i Małopolski Wschodniej mogło być 120 tysięcy w ok. 4 tysiącach miejscowości.
Kresy.pl / Wikipedia / Zbrodniawolynska.pl









