Nowa wersja dronów Shahed, czyli Shahed-238 z silnikiem odrzutowym, staje się coraz groźniejszą bronią w arsenale Rosji. Eksperci ostrzegają, że jej prędkość i sposób użycia poważnie utrudniają Ukrainie obronę powietrzną.

Jak pisaliśmy wcześniej, w nocy ze środy na czwartek rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak rakietowo-dronowy na Kijów. Zginęło co najmniej 16 osób, a 155 zostało rannych. Użyto ponad 300 dronów i osiem rakiet manewrujących typu Iskander-K. Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdzi, że celem ataku były ukraińskie lotniska wojskowe, magazyny amunicji oraz zakłady zbrojeniowe. Moskwa zaprzecza atakowaniu cywilów.

Przypomnijmy, że Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy podało, że agresor wystrzelił 309 dronów bojowych typu Shahed oraz inne bezzałogowce imitacyjne, a także osiem pocisków manewrujących Iskander-K z obwodu kurskiego. Obronę powietrzną udało się zestrzelić lub zneutralizować 291 celów. Mimo to odnotowano pięć bezpośrednich trafień rakiet, w tym jedno w blok mieszkalny w Kijowie, oraz 21 trafień dronów w 12 lokalizacjach. Spadające odłamki uszkodziły obiekty w 19 miejscach.

Co interesujące, ukraiński minister spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko poinformował, że Rosjanie użyli m.in. dronów-kamikadze Shahed, w tym ich zmodernizowanej wersji odpalanej z wyrzutni rakietowych (w wersji ukraińskojęzycznej tzw. drony reaktywne).

– Bezzałogowce wlatywały do Kijowa z różnych kierunków, a gdy wydawało się, że atak ustaje, po godzinie nastąpiło uderzenie rakietowe – przekazał.

Tym samym, z informacji strony ukraińskiej wynika, że podczas ostatniego ataku na Kijów rosyjskie wojska użyły nowej wersji dronów-kamikadze Shahed – modelu Shahed-238 wyposażonego w silnik odrzutowy.

Jak wyjaśnił w rozmowie z ukraińskimi mediami analityk portalu „Militarny” Wadym Kuszniakow, jest to dalsza ewolucja irańskich dronów używanych przez Rosję. – To, co wyróżnia ten model, to zmiana jednostki napędowej – przejście z silników tłokowych na odrzutowe. Głównym zagrożeniem jest jego prędkość – podkreślił ekspert.

Jak czytamy, Shahed-238 osiąga prędkość przelotową 550–600 km/godz. i może latać na wysokości do 10 kilometrów. Według Kuszniakowa, rosyjskie wojska po raz pierwszy użyły tej wersji na początku lata, a jej duża prędkość znacząco skraca czas reakcji obrony powietrznej.

Według ukraińskich ekspertów wojskowych skuteczną obronę przed tego typu dronami mogą zapewnić przede wszystkim myśliwce oraz naziemne systemy obrony powietrznej średniego i dalekiego zasięgu, takie jak Iris-T czy NASAMS, a także artyleria przeciwlotnicza z programowalną amunicją. Ekspert zaznaczył, że mobilne grupy ogniowe z bronią strzelecką nie są w stanie skutecznie zwalczać tych celów.

Kuszniakow ocenił, że Shahed-238 można porównać do pocisków manewrujących. Na razie Rosja używa ich punktowo, prawdopodobnie ze względu na ograniczoną liczbę egzemplarzy.

Z kolei ekspert lotniczy Kostiantyn Krywolap zwrócił uwagę, że Rosjanie testują montowanie w tych dronach systemów łączności, elementów sztucznej inteligencji i systemów naprowadzania. Jak wyjaśnił, Shahedy odrzutowe są często używane równocześnie z wersjami z silnikami tłokowymi, co utrudnia obronę. – To tworzy poważne problemy, bo jeśli zwiększą produkcję dronów odrzutowych, będziemy mieli mniej skutecznych środków ich zwalczania, niż byśmy chcieli – zaznaczył.

O dronach Shahed-238 pisaliśmy już wcześniej.
Czytaj także: Irańskie drony Shahed-238 złożone z czeskich i zachodnich komponentów

Kresy.pl / Unian

Tagi: , , , , ,
forma płatności