25 lipca 1628 roku do Żagania przybył słynny astronom Jan Kepler. Zamieszkał tu na ponad dwa lata, kontynuując prace naukowe i przygotowując swoje dzieła do druku. Zajmował się również astrologią oraz pracował nad utworem literacko-naukowym.
Choć Johannes Kepler kojarzy się przede wszystkim z odkryciem praw ruchu planet i obroną teorii Kopernika, mało kto wie, że u schyłku życia ten wybitny astronom i matematyk znalazł schronienie w dolnośląskim Żaganiu. Tam, na prowincji ówczesnego Świętego Cesarstwa Rzymskiego, Kepler nie tylko kontynuował badania, lecz także sporządzał horoskopy i dopracowywał utwór uznawany dziś za prekursora literatury science fiction.
Szukał bezpiecznego miejsca do pracy
Urodzony w 1571 roku w niemieckim Weil der Stadt Kepler już jako dziecko fascynował się niebem – w wieku sześciu lat widział kometę, a mając dziewięć lat obserwował zaćmienie Księżyca. Studiując w Tybindze, trafił pod skrzydła Michaela Maestlina, który – jako jeden z nielicznych – otwarcie popierał heliocentryzm Kopernika. Późniejsze życie Keplera to nieustanna podróż: nauczał w Grazu, współpracował z Tychonem Brahe, pracował dla cesarza Rudolfa II, mieszkał w Pradze i działał w Linzu.
Choć jego badania zrewolucjonizowały astronomię, Kepler – jak wielu uczonych swoich czasów – musiał zabiegać o wsparcie finansowe i wpływowych protektorów. Jednym z nich został Albrecht von Wallenstein, potężny wódz cesarski i miłośnik astrologii. Kepler sporządzał dla niego horoskopy, jednak późniejsza opowieść, jakoby dokładnie przewidział dzień jego śmierci, jest jedynie legendą.
Po przejęciu władzy nad Księstwem Żagańskim w 1627 roku Albrecht von Wallenstein zaprosił astronoma do osiedlenia się w stolicy swojego księstwa. Kepler, znajdujący się wówczas w trudnej sytuacji finansowej i religijnej, przyjął ofertę z nadzieją na bezpieczne warunki do dalszej pracy. Latem 1628 roku przybył z rodziną do Żagania.
Otrzymał mieszkanie i własną drukarnię
Kepler otrzymał mieszkanie oraz coroczne uposażenie. Lokalna tradycja łączy jego działalność także z obserwatorium w wieży Bramy Szpitalnej, nie ma jednak pewnych dowodów, że rzeczywiście prowadził tam regularne obserwacje astronomiczne. To w Żaganiu urodziła się jego córka Anna Maria.
Choć miał zapewnione warunki do pracy, nadal zmagał się z problemami finansowymi i zaległościami w wypłacie należnego mu wynagrodzenia. Narzekał również na oddalenie miasta od głównych ośrodków naukowych i trudności z korespondencją. Mimo to nie próżnował – drukował swoje wcześniejsze prace i przygotowywał efemerydy, czyli tablice zawierające szczegółowe dane o położeniu planet, Księżyca, Słońca, gwiazd i innych ciał niebieskich w określonych momentach. Zapowiedział w nich między innymi zaćmienie Słońca w 1630 roku.
W 1629 roku do Żagania sprowadzono prasę drukarską, którą umieszczono w wynajmowanym przez Keplera domu. Piwnicę budynku zaadaptowano na warsztat oraz miejsce zamieszkania dla dwóch pracowników drukarni. Pierwszym wydrukowanym dziełem, które astronom zadedykował swojemu protektorowi Wallensteinowi, było „Epistolium cum commentatiuncula”.
„Sen” – początek literatury science fiction
To właśnie w Żaganiu Kepler dopracowywał i przygotowywał do druku jedno z najbardziej niezwykłych dzieł w historii nauki – „Somnium”, czyli „Sen o astronomii księżycowej”, uznawany za jeden z pierwszych przykładów literatury science fiction. Kepler rozważał w nim, jak wyglądałaby Ziemia z perspektywy Księżyca, i opisywał wyobrażoną podróż na jego powierzchnię.
Praca nie została jednak wydana za życia autora. Po śmierci Keplera przygotowali ją do publikacji członkowie jego rodziny, a książka ukazała się drukiem w 1634 roku.
Po odwołaniu Wallensteina ze stanowiska głównodowodzącego wojsk cesarskich sytuacja Keplera ponownie stała się niepewna. W 1630 roku astronom udał się konno do Ratyzbony, gdzie obradował zjazd elektorów. Zamierzał przedstawić swoją sytuację i upomnieć się o zaległe wynagrodzenie. Po wyczerpującej podróży ciężko zachorował i zmarł 15 listopada 1630 roku.
Na jego nagrobku umieszczono napis ułożony przez samego uczonego: „Mierzyłem niebiosa, teraz mierzę cienie Ziemi. Umysł należał do niebios, tutaj spoczywa cień ciała”. Grób Keplera został później zniszczony podczas działań wojennych.
Część spuścizny Keplera przetrwała. Niektóre rękopisy wybitnego uczonego zostały odkupione od jego spadkobierców przez słynnego gdańskiego astronoma Jana Heweliusza.
Warto odwiedzić miasto
Żagań to miasto o niezwykle bogatej i wielowarstwowej historii. Warto odwiedzić monumentalny zespół poaugustiański z barokowym klasztorem i imponującą biblioteką. W kościele przyklasztornym pochowano między innymi Piastów z linii żagańskiej. Nieopodal znajduje się pałac książęcy, którego przebudowę z dawnego zamku zainicjował Albrecht von Wallenstein.
Spacerując po mieście, warto zatrzymać się przy romańskim kościele w Starym Żaganiu, gdzie znajdowała się pierwsza osada targowa, oraz przy kościele św. Piotra i Pawła. Ulicami miasta prowadzi także legenda o księżniczce Żagannie, wnuczce samego Kraka, która miała założyć miasto.
Żagań nie zapomniał również o słynnym astronomie. W parku miejskim znajduje się poświęcony mu medalion, a od 2009 roku na Rynku stoi jego pomnik. Freski w dawnej wieży konwiktu augustiańskiego także przypominają o obecności uczonego w mieście. To tutaj, w cieniu wież i murów dolnośląskiego Żagania, Johannes Kepler patrzył w niebo – jak zawsze z pytaniem o miejsce człowieka w kosmosie.
Czytaj też:
Astronom na murach. Jak Mikołaj Kopernik bronił Olsztyna
Kopernik był pionierem… ekonomii
Kresy.pl / Żagań Nasze Miasto / Astronomia Żagań














