Pięć osób zostało tymczasowo aresztowanych w związku z zabójstwem polskiego profesora Przemysława Jeziorskiego w Grecji. Wśród nich jest jego 43-letnia była żona, Nadia M.
Była żona usłyszała zarzuty podżegania i współudziału, a trzy inne osoby, w tym 16-latek, zostały oskarżone o pomocnictwo w popełnieniu przestępstwa. Wśród zatrzymanych jest jeszcze nowy partner kobiety – 35-latek, Grek Christos D., podał portal Ekathimerini. To właśnie on miał zacząć zeznawać przed greckimi śledczymi, co umożliwiło areszty.
Jeziorski przebywał w Grecji. Był jednak pracownikiem czołowego amerykańskiego uniwersytetu w Berkely, autorytetem w dziedzinie ekonomii i marketingu. Zginął zastrzelony 4 lipca na ateńskim przedmieśniu Agia Paraskewi, gdy szedł na spotkanie z dziećmi do domu byłej żony.
Ta ostatnia, według Ekathimerini nadal wypiera się udziału w zabójstwie. „Jestem niewinna. Nie wiedziałam o planie mojego partnera” – powiedziała, dodając, że Jeziorski wspierał finansowo dzieci ich dwojga.
Jej obecny partner miał przyznać się do współudziału w zabójstwie twierdząc, że działał w obawie, że Jeziorski wywiezie swoje dzieci za granicę. „Chciałem ratować rodzinę. Zrobiłem wszystko, bo bałem się, że już nigdy nie zobaczymy dzieci” – miał powiedzieć przesłuchującym go śledczym.
Jeden z trzech innych zaangażowanych mężczyzn twierdził, że poproszono go jedynie o pomoc w „zastraszeniu pedofila”, podczas gdy inny zeznał, że główny podejrzany zaoferował mu 50 tys. euro za milczenie po zabójstwie. Dwóch ze wspólników ma być Albańczykami, jak twerdzi Onet.
Śledczy podkreślają, że ciągle badają jaka była konkretna rola każdego z podejrzanych w zabójstwie.
Czytaj także: Toruń: 19-letni Wenezuelczyk zatrzymany za próbę zabójstwa i gwałtu w miejskim parku
ekathimerini.com/onet.pl/kresy.pl
































