Jak wynika z najnowszego badania Opinii24, ponad połowa Polaków ma pozytywną opinię na temat obywatelskich patroli na granicy polsko-niemieckiej, zainicjowanych przez ruch Roberta Bąkiewicza.

W lipcu pracownia Opinia24 przeprowadziła badanie opinii publicznej na temat Ruchu Obrony Granic. 30 proc. respondentów uznało patrole za „zdecydowanie dobrą inicjatywę”, a 24 proc. za „raczej dobrą”. Odmienne zdanie wyraziło tylko 34 proc. badanych, a 12 proc. nie miało wyrobionej opinii na ten temat.

Patrole Obywatelskie cieszą się największym poparciem wśród mężczyzn, szczególnie zwolenników Konfederacji (61 proc.) oraz Prawa i Sprawiedliwość (55 proc.). W grupie kobiet działania ROG jednoznacznie popiera 26 proc. ankietowanych, natomiast 22 proc. kobiet wyraża zdecydowany sprzeciw wobec tej inicjatywy. Największy odsetek zwolenników patrolowania granicy przez obywateli odnotowano wśród osób młodych i w średnim wieku. W grupie wiekowej 30-39 lat 35 proc. ankietowanych „zdecydowanie” popiera działania ruchu, w grupie 25-29 lat 38 proc. uznaje je za „raczej dobre”, a wśród osób w wieku 18-24 lata 24 proc. zgadza się z inicjatywą. Najwięcej przeciwników patrolowania granicy przez obywateli jest wśród osób powyżej 60. r. życia – 33 proc. tej grupy wiekowej sprzeciwia się działalności ruchu.

Jeśli chodzi o wykształcenie, najwięcej zwolenników ROG jest wśród osób z wykształceniem podstawowym (31 proc.) i zawodowym (34 proc.). Osoby z wykształceniem średnim popierają ruch w 29 proc., a z wyższym – w 27 proc. W tej ostatniej grupie 31 proc. uważa inicjatywę Bąkiewicza za „zdecydowanie złą”.

Zobacz także: Prezydent Duda ułaskawił Roberta Bąkiewicza

Działalność ROG spotyka się  z krytyką władz, zwłaszcza ze strony środowisk związanych z obecną koalicją rządzącą. Premier Donald Tusk, określa członków ruchu mianem „bojówkarzy”. Od 7 lipca rząd wprowadził wyrywkowe kontrole graniczne, zakazując obywatelskim patrolom prowadzenia działań bezpośrednio na granicy. Wszystkie przejścia na granicy z Niemcami uznano za obiekty infrastruktury krytycznej, co wiąże się m.in. z zakazem fotografowania, filmowania oraz używania dronów.

W dyskusji na temat ruchu zwracana jest również uwaga na rolę obywateli w dokumentowaniu wydarzeń na granicy. To m.in. dzięki nagraniom i zdjęciom udostępnianym przez osoby prywatne media mogły pokazać, jak niemieckie służby przewożą imigrantów do Polski, a następnie przekazują je polskiej Straży Granicznej.

Inicjatywa może jednak liczyć na wsparcie ze strony obecnego prezydenta oraz prezydenta elekta. Andrzej Duda wyraził wdzięczność wobec obywateli, którzy zaangażowali się w patrole obywatelskie na zachodniej granicy kraju. Skrytykował zarazem rząd za brak reakcji na przypadki nielegalnego przekraczania granicy przez migrantów z terytorium Niemiec.

Prezydent elekt Karol Nawrocki komentując w Polsat News działalność patroli obywatelskich na polsko-niemieckiej granicy podziękował osobom biorącym udział w takich akcjach, w tym także Robertowi Bąkiewiczowi, który powołał do życia Ruch Obrony Granic (ROB) przed masową migracją do Polski.

Nawrocki zapowiedział, że po zaprzysiężeniu na prezydenta, czyli po 6 sierpnia, zwoła Radę Gabinetową w sprawie sytuacji na zachodniej granicy z Niemcami. Podkreślił, że będzie chciał poznać wszelkie dane statystyczne dotyczące nielegalnych migrantów. – „Sytuacja w moim uznaniu jest dramatyczna, nie będę wobec niej obojętny” – oświadczył.

Może Cię zainteresować: Niemcy przekazują do Polski migrantów bez dokumentów tożsamości

Według niemieckiego MSW, w okresie od 1 stycznia 2024 r. do 30 kwietnia 2025 r. na granicy z Polską zidentyfikowano łącznie 18 904 osoby, które nielegalnie wjechały do kraju przez niemiecko-polską granicę lądową. W tym czasie złożono 3741 wniosków o azyl do federalnej policji na tej granicy. Z danych rządu RFN wynika, że od początku stycznia 2024 r. do końca kwietnia 2025 r. 11 398 osób zostało odrzuconych na tej granicy, a 406 osób poddano deportacji. Od 8 maja 2025 r. policja federalna odesłała około 1300 osób na niemiecko-polskiej granicy lądowej, w tym ok. 130 osób ubiegających się o azyl.

Niemcy w pierwszej połowie 2025 r. złożyły łącznie 20 574 wniosków do innych państw UE o przekazanie migrantów, którzy po raz pierwszy wjechali na teren Niemiec. Według gazety „Bild”, powołującej się na dane Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców, faktycznie przetransferowano 3109 osób, co stanowi około 15 proc. Z kolei inne kraje UE zwróciły się do Niemiec z prośbą o przyjęcie 7937 migrantów, z czego Niemcy zaakceptowały 2326 przypadków, co odpowiada wskaźnikowi ok. 29 proc.

Jak informują Niemieckie media, tylko Polska przyjmuje prawie wszystkich migrantów odesłanych przez Niemcy. W okresie od stycznia do czerwca Niemcy nie przekazały żadnego migranta do Włoch w ramach procedury dublińskiej, mimo złożenia 3824 wniosków transferowych do tego kraju.  Oprócz Włoch, także sąsiadująca z Niemcami Austria odmówiła przyjmowania migrantów. W marcu austriackie MSW poinformowało, że nie będzie przyjmować cudzoziemców zawracanych na granicy z Niemcami.

Kresy.pl/onet.pl

Tagi: , , ,
forma płatności