Uniwersytet Wrocławski przedstawił Fryderyka II jako władcę oświeconego i życzliwego polskiej mniejszości, jednak historyczne źródła, w tym opinie Władysława Konopczyńskiego, ukazują zupełnie inny obraz – pełen wrogości, pogardy i celowego osłabiania Rzeczypospolitej.
W ostatnim stanowisku Uniwersytetu Wrocławskiego dotyczącym polityki Fryderyka II względem Śląska wskazano, że jego działania miały charakter oświeceniowy. Władca Prus, jak zaznaczono, miał wspierać polską mniejszość na Dolnym Śląsku, która według danych stanowiła około 10 procent mieszkańców regionu, a na prawym brzegu Odry jeszcze więcej. Wsparcie to miało się przejawiać m.in. poprzez wydawanie urzędowych dekretów również w języku polskim, redagowanych w sposób staranny i poprawny językowo.
Tymczasem opinie wielu historyków, w tym Władysława Konopczyńskiego, znacząco różnią się od tej narracji. W swoim dziele Fryderyk Wielki a Polska, autor pisał:
„Historia nie zna przykładu, aby jeden człowiek włożył tyle nienawiści w swój stosunek do sąsiedniego narodu, ile jej przez pół wieku wydzielił z siebie Fryderyk zwany Wielkim […]. Dla Fryderyka człowieczeństwo jako cel nie istniało – istniała potęga Prus, tj. domu brandenburskiego, jej służyć miały świadomie i bezwiednie inne państwa i narody. Naród polski miał mu służyć jak stado baranów, aby po spełnieniu tej misji stać się nawozem pod inną wartościowszą rasę.”
W dokumentach strategicznych Fryderyka II, jak testamenty polityczne z lat 1752 i 1768, Polska jawi się jako państwo chaotyczne, słabe i nienowoczesne. Król Prus pisał w 1752 roku: „Nie ma nic łatwiejszego jak zerwanie polskiego sejmu”, a szesnaście lat później dodawał: „Polska zajmuje ostatnie miejsce wśród narodów Europy”. Opiniował także, że „polska szlachta jest wyniosła, arogancka w zamożności, tchórzliwa w nieszczęściu, łatwa do przekupienia, niezdolna do podejmowania odważnych decyzji i ich realizowania.”
Fryderyk II nie tylko nie dążył do reformy Rzeczypospolitej, ale wręcz doradzał swoim następcom utrwalanie jej politycznego paraliżu. Zdaniem autorów opracowania Fryderyk II Wielki, Król Prus, zaborca Polski, przedmiot sporu i kultu, to właśnie z jego kancelarii wyszło pierwsze pisemne użycie określenia „polnische Wirtschaft”, czyli „polska gospodarka”, które z czasem stało się pogardliwym niemieckim idiomem na określenie nieładu i niekompetencji.
Zestawienie tych faktów prowadzi do wniosku, że pozytywny wizerunek Fryderyka II promowany przez Uniwersytet Wrocławski stoi w sprzeczności z uznanymi opracowaniami historycznymi
Zobacz też: Kaiserbrücke wraca na Most Grunwaldzki. Zgodę wyraził konserwator zabytków
Kresy.pl/Uniwersytet Wrocławski/Histmag/Dzieje.pl
































