15 lipca w Brukseli, po posiedzeniu Rady UE Wysoka Przedstawiciel Unii Europejskiej do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa Kaja Kallas przekazała informacje dotyczące wzrostu użycia broni chemicznej przez Rosję na Ukrainie. Dane te zostały potwierdzone przez wywiady holenderski i niemiecki.
Kaja Kallas podkreśliła, że raporty wywiadowcze wskazują na systematyczny wzrost wykorzystania broni chemicznej przez wojska rosyjskie. Według jej słów, „od początku pełnoskalowej inwazji Rosji, Rosja użyła broni chemicznej przeciwko siłom ukraińskim już 9 tys. razy”. Przedstawiciel UE zwróciła uwagę, że to poważna sprawa, a eskalacja tego zjawiska budzi głęboki niepokój wśród państw Unii Europejskiej.
Kallas stwierdziła: „To kolejny dowód na to, że Rosja stara się zadać Ukrainie jak najwięcej bólu i cierpienia, aby zmusić ją do kapitulacji”. Podkreśliła także, że stosowanie broni chemicznej przez Rosję stało się elementem jej działań wojennych wobec Ukrainy.
Według analityka strategicznego i eksperta ds. obronności Patricka Boldera, związanego z Haskim Centrum Studiów Strategicznych (HCSS), wykorzystywanie broni chemicznej przez Rosję zaczyna stanowić część jej doktryny wojskowej. Wskazał on na ryzyko zarówno przypadkowych, jak i celowych incydentów, szczególnie podczas rosyjskich ćwiczeń wojskowych prowadzonych w pobliżu granic państw NATO.
Raporty służb wywiadowczych – wojskowych i bezpieczeństwa Holandii (MIVD, AIVD) oraz niemieckiego wywiadu zagranicznego (BND) – potwierdzają, że Rosja konsekwentnie nasila użycie broni chemicznej przeciwko Ukrainie. Jako przykład wymieniono użycie przez Rosjan gazu CS, znanego jako gaz łzawiący, który został formalnie wskazany w projektach unijnych rozporządzeń jako środek używany w działaniach wojennych.
Na początku lipca minister obrony Ruben Brekelmans przekazał, że co najmniej trzy osoby zginęły w wyniku użycia broni chemicznej, a ponad 2500 rannych żołnierzy zgłosiło do ukraińskich służb medycznych objawy sugerujące kontakt z tego rodzaju substancjami.
Rosja ma używać chloropikryny, uznanej przez OPCW za substancję duszącą. Znajduje się na liście zakazanych środków zgodnie z Konwencją o zakazie broni chemicznej z 1997 roku. Może powodować silne podrażnienia skóry, oczu i układu oddechowego, a w przypadku połknięcia – oparzenia, nudności, wymioty i trudności w oddychaniu.
Wcześniej Unia Europejska zapowiadała przygotowanie nowego pakietu sankcji, który po raz pierwszy ma formalnie oskarżyć Rosję o stosowanie broni chemicznej w konflikcie z Ukrainą. Projekt rozporządzenia wprost odnosi się do przypadków użycia broni chemicznej przez Rosję na ukraińskim terytorium.
Warto zaznaczyć, że Rosja też oskarżyła Ukrainę o stosowanie broni chemicznej. Informację taką przekazał w ubiegłym roku ambasador Rosji w Niderlandach Władimir Tarabrin, występując na sesji Rady Wykonawczej OPCW. Podkreślił on, że jego państwo łregularnie informuje” Organizację o przypadkach domniemanego użycia broni chemicznej przez siły zbrojne Ukrainy.
Wcześniej szef sił obrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej Sił Zbrojnych Rosji generał broni Igor Kiriłłow powiedział, że w sierpniu 2024 r. w Sudży w obwodzie kurskim armia ukraińska użyła zachodniej broni chemicznej pod pozorem pocisków dymnych. Według niego tego rodzaju amunicja wymieszana mieszaniną chlorków metali w ilości 3,8 tys. sztuk została dostarczona we wrześniu 2023 roku w ramach pakietu zachodniej pomocy wojskowej.
Kresy.pl/ukrinform.ua






























